"Chcielibyśmy, aby rząd przyjął projekt ustawy jeszcze w grudniu, najpóźniej w styczniu" - powiedział wiceminister. Dodał, że ustawa - po przyjęciu jej przez Sejm - wymaga jeszcze notyfikacji Unii Europejskiej, która trwa co najmniej 3 miesiące.

"Obecna ustawa nie odzwierciedla w pełni dyrektywy w sprawie wspólnotowych ram dla podpisów elektronicznych" - powiedział wiceminister. "W Polsce istnieją tylko dwa rodzaje e-podpisów: zwykły, który służy potwierdzeniu tożsamości i bezpieczny, który jest równoznaczny podpisowi odręcznemu, wymaga posiadania tzw. bezpiecznego urządzenia do jego składania - karty chipowej - oraz uzyskania certyfikatu kwalifikowanego" - dodał.

"Chcemy, by wachlarz dostępnych na rynku usług elektronicznych był szerszy, dlatego stworzyliśmy projekt nowej ustawy" - powiedział minister.

"Część ekspertów uważała, że w tym celu powinniśmy znowelizować ustawę o podpisie elektronicznym. Jednak liczba zmienianych przepisów była na tyle duża, że nowelizacja byłaby nieczytelna i dlatego zdecydowaliśmy się na nową ustawę" - dodał.

"Nowa ustawa wprowadzi tzw. elektroniczny podpis zaawansowany"

Wiceminister wyjaśnił, że funkcjonujący obecnie podpis bezpieczny w nowej ustawie będzie określany mianem podpisu kwalifikowanego, tak jak dotychczas e-podpis z kwalifikowanym certyfikatem, z wykorzystaniem bezpiecznego urządzenia.

"Nowa ustawa wprowadzi natomiast tzw. elektroniczny podpis zaawansowany. Ten podpis definiuje unijna dyrektywa. Projekt ustawy wprowadza także tzw. podpis łączny. To rodzaj podpisu, który będzie przyporządkowany określonej grupie osób" - zaznaczył. Wyjaśnił, że zostanie on wprowadzony, ponieważ bardzo często reprezentacja firmy nie jest jednoosobowa.

W projekcie ustawy znajduje się także podpis urzędowy

Bogdan dodał, że w projekcie ustawy znajduje się także podpis urzędowy. Będzie to rodzaj podpisu zaawansowanego z certyfikatem urzędowym, który przykładowo może być wydawany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wraz z elektronicznym dowodem tożsamości.

Kolejne rozwiązanie to tzw. pieczęć elektroniczna. W założeniu Ministerstwa Gospodarki ma to być rodzaj podpisu elektronicznego, którym będzie posługiwała się osoba prawna (podmiot), a nie - jak w przypadku innych rodzajów e-podpisów - tylko osoba fizyczna. "Wiem, że środowisko gospodarcze oczekuje takiego rozwiązania" - powiedział wiceminister.

"Chcemy wprowadzić także ułatwienia dla firm, które chcą stać się centrami certyfikacyjnymi wydającymi na zasadach komercyjnych podpisy elektroniczne z kwalifikowanym certyfikatem. Będzie to m.in. zniesienie opłaty za wpis do rejestru, która obecnie wynosi 10 tys. euro" - podkreślił Bogdan.

Zmieniono przepisy dotyczące uznawania certyfikatów z innych krajów UE

Dodał, że w nowej ustawie zmieniono także przepisy dotyczące uznawania certyfikatów z innych krajów UE. "Dzięki temu usunięte zostaną wątpliwości odnośnie honorowania podpisów elektronicznych z kwalifikowanym certyfikatem wydanym w UE" - powiedział.

Bogdan podkreślił, że na początku tego roku w Polsce używano tylko kilka tysięcy bezpiecznych podpisów, a obecnie jest ich na rynku blisko 200 tys. "Jeżeli ta ustawa zostanie przyjęta przez Sejm, to korzystanie z e-podpisu upowszechni się jeszcze bardziej" - powiedział.