Siedem lat zaniechań po stronie Ministerstwa Finansów – tak działania urzędników podsumowała niedawno Najwyższa Izba Kontroli. Stwierdzenie to padło w sprawozdaniu z kontroli funkcjonującego w Polsce systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu.

Kontrolerzy nie pozostawili na urzędnikach suchej nitki. Wypomnieli im m.in., że obecnie obowiązująca ustawa (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 299 ze zm.) jest archaiczna i nie nadąża za szybko zmieniającą się rzeczywistością. Chodzi przede wszystkim o coraz lepiej radzące sobie na rynku wymiany walut kantory elektroniczne. Ustawodawca jakby zapomniał o ich istnieniu.

Na pomoc obywatelom

Wszystko jednak wskazuje na to, że obecne kierownictwo MF uwagi NIK oraz kilkukrotne apele rzecznika praw obywatelskich traktuje poważnie. Zapowiedziało bowiem, że do końca roku zaprezentowany zostanie projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Głównym jego celem ma być implementacja do polskiego porządku prawnego przepisów unijnej dyrektywy z 20 maja 2015 r. Jednak, jak słyszymy w MF, na tym zmiany mają się nie zakończyć.

– To idealna okazja, by wreszcie uregulować w sposób jednoznaczny działalność kantorów elektronicznych. Brak przepisów w tym zakresie nie dość, że może osłabiać system antyfraudowy (przeciwdziałający przestępstwom kredytowym – red.), to może także uderzyć w zwykłych obywateli – zwraca uwagę jeden z urzędników MF.

I przypomina słowa prof. Ireny Lipowicz, która w połowie 2015 r. zwracała uwagę na to, że obecnie obowiązujące przepisy nawet nie zawierają definicji działalności podejmowanej za pośrednictwem kantoru internetowego, a co za tym idzie – nie określają warunków jego prowadzenia. Istnieją zaś poważne wątpliwości, czy od e-kantoru można oczekiwać spełnienia warunków wymaganych do prowadzenia działalności kantorowej. Gdyby tak było, e-kantory musiałyby np. posiadać fizycznie waluty dostępne dla klientów placówki. – Trudno mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności za niewykonanie lub nieprawidłowe wykonanie usługi, skoro nawet nie wiemy, czym jest kantor elektroniczny – zwracała uwagę była RPO.

Zaniechania nadzoru

Rynek do uregulowania

Rynek do uregulowania

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Janusz Szewczak, poseł PiS i przewodniczący sejmowej podkomisji stałej ds. instytucji finansowych, pomysł uregulowania sytuacji prawnej kantorów elektronicznych bardzo chwali.

– Aż dziw bierze, że przez tyle lat tego nie uczyniono. Sprawą powinna być zainteresowana Komisja Nadzoru Finansowego. Szkoda, że przez wiele lat nie była – wskazuje parlamentarzysta. I dodaje, że równie ważne jak sytuacja poszczególnych konsumentów jest wprowadzenie wreszcie takiego systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy, który nie zawiera luk.

– Niestety, to e-kantory są obecnie słabym punktem tego systemu – podkreśla Janusz Szewczak.

Jednocześnie jednak zaznacza, że ma świadomość, iż wśród przedsiębiorców pojawią się głosy niezadowolenia. Szczególnie może im nie przypaść do gustu propozycja objęcia ich działalności nadzorem (sprawować go będzie najprawdopodobniej Narodowy Bank Polski).

– W tym przypadku nie ma mowy o jakimkolwiek naruszeniu swobody działalności gospodarczej. Rzetelny nadzór nad rynkiem finansowym to nadrzędny obowiązek państwa – zaznacza poseł.

Projekt ustawy powinien być zaprezentowany do końca roku. Ma on m.in. rozszerzyć katalog sankcji nakładanych na te instytucje, które są obowiązane do współpracy w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, a które ze swoich obowiązków się nie wywiązują. Takich podmiotów ma być więcej. Szerszy ma być także zakres informacji, które będą musiały przekazywać państwowym organom.

Próbę uregulowania sytuacji kantorów elektronicznych podjęli już posłowie PO. Przygotowany projekt nie doczekał się dalszych prac legislacyjnych w związku z zakończeniem kadencji.

OPINIA

Dr Adam Bodnar rzecznik praw obywatelskich

Dr Adam Bodnar rzecznik praw obywatelskich

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wymiana walut online staje się coraz bardziej popularna wśród obywateli. Konkurencyjna oferta kursu wymiany walut, a także szybkość transakcji sprawia, że zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci (w szczególności kredytobiorcy spłacający zobowiązania w walucie obcej) chętnie korzystają z kantorów internetowych.

Obecnie obowiązujące przepisy nie uwzględniają jednak funkcjonowania rynku usług wymiany walut za pośrednictwem e-kantorów. W praktyce taki stan rzeczy może stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa środków przekazywanych przez klienta do e-kantoru, a także skutkuje brakiem przejrzystości prowadzenia działalności gospodarczej w poszczególnych segmentach tego rynku. Moim zdaniem sprawa kantorów internetowych jest kolejnym przykładem sytuacji, kiedy prawo nie nadąża za rzeczywistością. Rzecznik kilkakrotnie zwracał się do ministra finansów, sygnalizując pilną potrzebę stworzenia odpowiednich ram prawnych dla tej branży. Minister finansów zapewniał, że widzi potrzebę uporządkowania rynku usług wymiany walut online, niemniej jednak nie podjął skutecznych działań legislacyjnych.