statystyki

Skutecznie wydając pieniądze na know-how

autor: Sławomir Horbaczewski18.10.2016, 08:20; Aktualizacja: 18.10.2016, 09:11
pieniądze, finanse, gospodarka

W obliczu kryzysu okazało się, że miejsce pochodzenia kapitału ma znaczenie, a jego dysponenci w ogromnej większości przypadków podejmują decyzje uwzględniając interesy kraju pochodzenia tegoż kapitału.źródło: ShutterStock

W polityce gospodarczej obecnego rządu istotne znaczenie ma repolonizacja, tzn. wzmacnianie rodzimego kapitału (pojęcie kojarzone z bankami, jednak odnoszące się również do innych sektorów, w których niektóre decyzje prywatyzacyjne mogły budzić merytoryczne wątpliwości co do ich zasadności i zgodności z polską racją stanu). Te elementy w ubiegłych latach przez poprzednie ekipy rządzące traktowane były z przymrużeniem oka lub nawet jako przejaw zaściankowego myślenia ich promotorów.

Reklama


OPINIA

Jednak rzeczywistość gospodarcza Europy i świata jasno pokazała, szczególnie w ostatnich kryzysowych latach, że politycy i ekonomiści negujący podejście neoliberalne do gospodarki niekoniecznie się mylili. W obliczu kryzysu okazało się, że miejsce pochodzenia kapitału ma znaczenie, a jego dysponenci w ogromnej większości przypadków podejmują decyzje uwzględniając interesy kraju pochodzenia tegoż kapitału. Zwrócił na to uwagę również węgierski premier Viktor Orbán podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera Morawieckiego zakłada dokonanie znaczącego skoku w kwestii unowocześnienia polskiej gospodarki i nasycenia jej innowacjami oraz nowymi technologiami. Obecnie na rynku dzieje się dużo co do procesów repolonizacyjnych banków – przejęcie przez Alior Bank (kontrolowany przez PZU) Banku BPH, zainteresowanie polskich instytucji finansowych nabyciem Raiffeisen Banku, rozważania co do możliwości przejęcia przez polskie instytucje pakietu akcji Pekao należącego do osłabionego włoskiego Unicredit. To ostatnie przedsięwzięcie o skali kilkunastu miliardów złotych wymagać będzie ewentualnego udziału nie tylko PZU, które jest typowane jako przejmujący, lecz także innych instytucji kontrolowanych przez Skarb Państwa. W tym aspekcie najczęściej wymienia się Polski Fundusz Rozwoju (PFR).


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (5)

  • Polak(2016-10-18 17:13) Zgłoś naruszenie 230

    Dobry artykuł, meritum solidnie przekazane.

    Odpowiedz
  • Prawdziwy Polak(2016-10-18 23:10) Zgłoś naruszenie 220

    Racja! Oby więcej wypowiedzi tego Autora!

    Odpowiedz
  • Zaangazowany (2016-10-18 16:16) Zgłoś naruszenie 174

    Prawidlowo, liczy sie wartosc dodana!

    Odpowiedz
  • PorażkaBędzieSierotą(2016-10-18 21:41) Zgłoś naruszenie 1111

    Gdy aspekty polityczne biorą przewagę nad aspektami rozwojowymi nawet PFR jest rozwojowy tylko z nazwy. Myślę, że pomimo słusznych postulatów, szanse są niewielkie. Lepiej jest przecież podpisać CETA i żyć w przekonaniu (błędnym na dłuższą metę), że właśnie zdobywamy obiecane złote góry, a kiedyś zieloną wyspę.

    Odpowiedz
  • Paweł (2016-10-19 08:33) Zgłoś naruszenie 118

    Polski Fundusz Rozwoju powinien w pierwszym rzędzie dokapitalizowywać polskie firmy już albo jeszcze działające jako polskie, zamiast wykupywać firmy znacznie wcześniej sprzedane za bezcen kupcom zagranicznym, bo wtedy pieniądze w ogóle wychodzą z polskiej gospodarki a my tracimy dwa razy: raz kiedyś oddając nasze firmy bardzo tanio, a teraz płacąc za nie wysokie ceny firmom, które tych pieniędzy nie zainwestują powrotnie w Polsce.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama