statystyki

Przyszłość euro zależy od filozofii. Niemcy i Francja muszą się w końcu dogadać [WYWIAD]

autor: Sebastian Stodolak21.08.2016, 19:30
Kryzys na Ukrainie czy wojna w Syrii i fala uchodźców pokazują, że Europie jak nigdy potrzeba bezpieczeństwa. I to przekonanie właśnie może się przysłużyć sprawie euro

Kryzys na Ukrainie czy wojna w Syrii i fala uchodźców pokazują, że Europie jak nigdy potrzeba bezpieczeństwa. I to przekonanie właśnie może się przysłużyć sprawie euroźródło: ShutterStock

Francja i Niemcy muszą się w końcu dogadać i na coś zdecydować. Bo z jednej strony mamy ręczne sterowanie, z drugiej – wolność w ramach systemu prawnego.

Reklama


Wszystkie kłopoty UE, przede wszystkim problemy strefy euro, biorą się z filozofii. To teza książki, której jest pan współautorem. Może pan ją wyjaśnić?

Chodzi o filozofię podejścia do państwa i rządu. A precyzyjniej – o różnice w tej filozofii między Francją a Niemcami. Z jednej strony ręczne sterowanie, z drugiej wolność w ramach systemu prawnego.

Francja to ręczne sterowanie.

Tak. We Francji od lat powojennych dominuje pogląd, że najlepszy system polityczny i gospodarczy to system scentralizowany. Z kolei Niemcy jako państwo federacyjne znacznie większy zakres decyzji pozostawiają dołom, czyli np. rządom landów. We Francji, w której historii mieliśmy monarchie absolutne czy Napoleona, panuje przekonanie, że problemy, np. kryzysy gospodarcze, rozwiązuje się poprzez sprawne wdrażanie pomysłów rządzących. W Niemczech swoboda rządzących w podejmowaniu działań ad hoc jest ograniczona systemem prawnym, który jest niejako ustawiony wyżej niż sami rządzący. Przed wojną było odwrotnie: Francja była państwem klasycznego liberalizmu, a Niemcy scentralizowanym państwem etatyzmu.

W Niemczech wciąż żyją ordoliberalne idee?


Pozostało jeszcze 88% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

  • cenię demokrację, a w unii jej nie ma(2016-08-22 05:20) Zgłoś naruszenie 00

    Przyszłość Europy zależy od tego, czy politycy wreszcie zrozumieją, że Europa należy do Europejczyków, a nie do lewackich politykierów. Obecny kryzys Europy to zasługa nikogo innego jak polityków tego pokroju co Merkel, Tusk, Juncker, Schulz, Baroso etc.. etc... Doprowadzili oni do gigantycznego problemu związanego z nielegalną emigracją, czym narazili Europejczyków na zamachy i innego rodzaju niebezpieczeństwa. Podejmując tą decyzją, nie oglądali się na zdanie Europejczyków, żeby zamknąć granice i selekcjonować starannie tych, których wpuszczamy. Europejczycy nie mieli nic do powiedzenia w ramach tej "unijnej pseudodemokracji". Mamy już takiej polityki i oligarchii DOŚĆ. Organizacja, która generuje problemy zamiast je rozwiązywać nie jest nam potrzebna. Przykłąd nielegalnej emigravcji to tylko jeden z wielu, które potwierdzają, że UE - powinna zostać rozwiązana.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama