statystyki

Budżet: Waloryzacja emerytur i rent nadal niska. A co z jednorazowymi dodatkami?

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki15.06.2016, 07:59; Aktualizacja: 15.06.2016, 13:09
ZUS, emerytury, pieniądze, złotówki

Udział realnego wzrostu płac w waloryzacji świadczeń wyniesie 20 proc., a więc będzie na poziomie ustawowego minimum – zdecydowała wczoraj Rada Ministrów.źródło: ShutterStock

Waloryzacja emerytur i rent może być nieco wyższa niż w 2016 r. Ale i tak nie obędzie się bez jednorazowych dodatków

Reklama


Udział realnego wzrostu płac w waloryzacji świadczeń wyniesie 20 proc., a więc będzie na poziomie ustawowego minimum – zdecydowała wczoraj Rada Ministrów. Takie będzie jej stanowisko podczas rozmów o podwyżkach świadczeń w Radzie Dialogu Społecznego ze związkami zawodowymi i pracodawcami. Jednocześnie minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska ma się zastanowić nad zmianą zasad waloryzacji, tak by w większym stopniu rosły najniższe świadczenia.

Stanowisko rządu oznacza, iż liczy się on z tym, że prognozowana waloryzacja świadczeń wyniesie w przyszłym roku 0,88 proc. Taka prognoza zapewne zostanie wpisana do projektu budżetu i na jej podstawie zostaną wyliczone pieniądze, które trzeba przeznaczyć na podwyżki. To nieco więcej niż w tym roku, gdy wskaźnik wyniósł 0,24 proc. Ale i tak emeryci i renciści nie powinni liczyć na wiele.

Niski wskaźnik waloryzacji, podobnie jak w tym roku, jest efektem deflacji. Wzór na podwyżki emerytur to inflacja plus co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac i jeśli mamy deflację, to ten wskaźnik jest odejmowany od drugiej wielkości. Jak szacuje rząd, w tym roku deflacja wyniesie 0,4 proc., ale wskaźnik inflacyjny w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów ma wynieść minus 0,1 proc. Ustawowa podwyżka świadczeń ma kosztować budżet ponad 1,7 mld zł. Wskaźnik wzrostu świadczeń ma być jeszcze negocjowany w Radzie Dialogu Społecznego. Związki zawodowe będą chciały podnieść udział realnego wzrostu płac z 20 proc. do 50 proc. Wątpliwe jednak, by rząd zmienił zdanie i zgodził się na wyższą waloryzację.

PiS niechętnie patrzy na proporcjonalne podwyżki największych i najniższych świadczeń, woli podwyższać najniższe świadczenia, czego wyrazem jest zadanie, jakie Rada Ministrów powierzyła Elżbiecie Rafalskiej. Jeśli nowe rozwiązanie nie wejdzie szybko w życie, rząd zamierza powtórzyć tegoroczny manewr i wprowadzić jednorazowe dodatki dla emerytów. Jak zapisano w Aktualizacji Planu Konwergencji, mają kosztować budżet 1,5 mld zł w 2017 r., i zapewne tak jak tegoroczne będą adresowane do tych, których świadczenia nie przekraczają 2000 zł, czyli są w okolicach przeciętnej emerytury. Szczegóły rozwiązań pojawią się zapewne w wakacje przy okazji finalizacji prac nad budżetem.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (21)

  • noja(2016-06-15 17:13) Zgłoś naruszenie 241

    Deflacja gdzie? Bo jak idę do sklepu co ceny rosną a nie spadają, czynsz idzie w górę, od 2017 roku woda idzie w górę o 10%. Ten cały GUS należałoby zburzyć do gołej ziemi i powołać jakąś wiarygodną instytucję.

    Odpowiedz
  • Eutanazji ...(2016-06-15 17:00) Zgłoś naruszenie 200

    ... rencistów i emerytów ciąg dalszy.

    Odpowiedz
  • skandal (2016-06-15 18:06) Zgłoś naruszenie 203

    Znowu dostaną najwięcej cwaniaki z KRUS, , oraz obiboki i wieczni bezrobotni. Ci co pracowali długo i płacili wysokie składki na ZUS , kolejny rok będą OKRADANI !! W momencie przejścia na emeryturę ZUS wyliczył wysokość świadczenia . Aby świadczenie zachowywało siłę nabywczą z momentu jej przyznania powinno być uczciwie waloryzowane o rzeczywisty wskaźnik inflacji . W 2012 roku rzad jak i Trybunał Konstytucyjny złamał KONSTYTUCJĘ , wprowadzając waloryzację kwotową , jednym realnie i na zawsze zmniejszając podstawę emerytury do następnych waloryzacji , a innym zwiększając ./ np KRUS owcom / Jednym z czynników przegrania wyborów przez PO była waloryzacja kwotowa. Podobny los może spotkać PIS , jeżeli nie zreflektują się . WALORYZACJA ZUS NIE MOŻE SŁUŻYĆ do OKRADANIA jednych , aby DAĆ drugim .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • emeryt(2016-06-15 16:41) Zgłoś naruszenie 192

    to nie jest już mój kraj

    Odpowiedz
  • jeszce żyjący emeryt(2016-06-15 14:22) Zgłoś naruszenie 180

    Niski wskaźnik waloryzacji, podobnie jak w tym roku, jest efektem deflacji. Wzór na podwyżki emerytur to inflacja plus co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac i jeśli mamy deflację, to ten wskaźnik jest odejmowany od drugiej wielkości. Jak szacuje rząd, w tym roku deflacja wyniesie 0,4 proc., ale wskaźnik inflacyjny w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów ma wynieść minus 0,1 proc. -W 2012 roku poprzedni rząd nie dostosował się do wzoru i kradł emertów i rencistów.Ten nadobny rząd stosuje ten wzór bo pozwala w piekny sposób okradac emerytów gdyż jest zgodny z wartościami preferowanymi przez rząd-ą wartością jest wykończenie ludzi którzy zbudowali polskę.Brawo pis tak trzymac !

    Odpowiedz
  • qwerty(2016-06-15 19:35) Zgłoś naruszenie 130

    Dołożą artystom - biedakom - Rodowicz, Cugowskiemu, dawnym konikom spod Pewexu. leniom, alkoholikom i pazernemu chłopstwu z KRUS. Polska - k(raj) dla patologii.

    Odpowiedz
  • Emerytka(2016-06-15 18:56) Zgłoś naruszenie 114

    Emeryci jednoczmy się i nie dajmy tak traktować! To skandal ,żeby po długich latach pracy nie starczyło na podstawowe opłaty, leki i żywność. Robienie podziału,że po 75 roku zycia to dopiero senior to ktoś ma nie dobrze w głowie. Dzisiaj żałuję że oddałam głos na nowe władze, bo mam nie lepiej a nic dobrego spodziewać się tez nie mogę.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • młodzi(2016-06-15 21:43) Zgłoś naruszenie 100

    Lekarswa coraz droższe.Czynsze coraz drozsze.Dostęp do specjalistycznego leczenia fatalny.Jak tu żyć rencisto i emerycie?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • sondor(2016-06-15 18:01) Zgłoś naruszenie 84

    No cóż mamy ostatecznie "dobrą zmianę". Zmiana ta polega m.innymi, ze teraz więcej pobierać będą posłowie, bo im się należy oraz benificjent z Torunia. Nam już stojącym blisko cmentarzy po co są pieniążki i tak ich zmarnujemy na lekarstwa, na prywatne wizyty u lekarza - słodycze też są nie zdrowe - więc nie będziemy fundować naszym wnukom a i tak i tak już "mało zostało" nam życia więc po co te zbytki!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • prof Koszałek Opałek(2016-06-15 23:24) Zgłoś naruszenie 31

    Jak szedłem na emeryturę 10 lat temu to dostałem trochę powyżej średniej krajowej . Dzisiaj po 10 latach rewaloryzacji przez tych macherów i politykierów , mam poniżej połowy średniej krajowej , czyli 50 % emerytury jaką dostałem 10 lat temu . Tak się okrada emerytów , młodzież dzisiaj może sobie pomyśleć , - A co mnie to obchodzi mnie to nie dotyczy .?!! Złe myślenie droga młodzieży , czas biegnie szybko i nawet się nie obejrzycie jak zostaniecie , emerytami i z wami będą robić to samo ci różni ,Millerowie , Kaczyńscy i Macierewicze , Błaszczaki , Tuski , Kopacze i inni tego rodzaju pazerni durnie przy korycie . Trzeba koniecznie chodzić na głosowanie i glosować tak żeby podziękować tym partią , jak SLD-e i Milerowi za rewaloryzację po 4 zł . Jak i Pisowi za te 2 zł podwyżki i w następnym roku jak już zapowiadają po 6 zł podwyżki . A czynsz już w tym roku podniesiono od Kwietnia o 10 złotych . Jeszcze nie widziałem tak pazernej partii w Polskim Sejmie jaką jest Pis , obsada stanowisk przez znajomych królika , babcia 72 letnia zostaje w TAURONIE prezesem tylko dlatego że się zna z Kaczyńskim i nawet nie przeszkadza to że ma 72 lata i już od dawna powinna grzać się przy piecu na emeryturze , i nawet nie przeszkadza pisowi te 67 lat i pracują nawet mając 72 lata i to wszystko dla narodu za milionowe kontrakty ....a nie kosić kasę za znajomości .

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Adolf H.(2016-06-16 03:18) Zgłoś naruszenie 20

    W Polsce powinno się wszystkim pracownikom podwyższyć pensjje o 300 procent bo tym ludziom sie to należy,

    Odpowiedz
  • Mała(2016-06-16 13:23) Zgłoś naruszenie 10

    Emerytury i renty powinny rosnąć zgodnie ze wzrostem płac. "Biedni" emeryci powinni otrzymywać z zapomogi z tzw. pomocy społecznej, oczywiście po sprawdzeniu sytuacji majątkowej. Dodatkowe środki dla otrzymujących najniższe i niskie /?/ świadczenia spowodują, że otrzyma je duża grupa osób, która wcześniej świadomie płaciła minimalne składki przy stosunkowo dużych zarobkach. Istnieje spora grupa osób otrzymujących małe świadczenia, ale jednocześnie posiadających duży majątek.

    Odpowiedz
  • IRE(2016-06-15 23:22) Zgłoś naruszenie 00

    ACO Z STAWA Z 2012 ,CO MOWI WYRAZNIE ,ZE ;;;;;;;;;;;; NIEMA PRAWA ZUS ZABRAC SWIADCZENIA ,RENTY ,GDY RENCISA PRZEBYWA .OD 18 LAT NA RENCIE ,LECZ NADAL ZUS PROBUJE BRAC PO CICHU LAPOWKI ,RAZEM Z ORZECZNIKAMI NA CZELE I GLOOWNYM ORZECZNIKIEM ,UZNAJĄ NA TRZ MIESIĄCE ZE JEST ZDOLNY DO PRACY ,PO NOWYM SKLADANYM WNIOSKU ,PRZZNAJĄ ,PONOWNIE GDY RENCSTA ,NIE DAJE SIE ,CZY TAK NIE ZARABIAJĄ ,W ZUS ,WIECEJ OD PREZESA ZUS ,OSTATNIO ,PAN DZIERDZIUK KTÓRY OTRZYMAL PISMO OD RENCISTY ,ZAWSTYDZIŁ SIE ,GDY DOWIEDZIAŁ ILE ZWYKLY PRACOWNIK ZUS ZARABIA NA INWALIDACH ,LEPSZE POBORY NA CZARNO NIZ JEGO PENSJA NO COZ JEDNA TAKA PANI WARCHOŁ KUPILA SOBIE NA KRADZIEZY RENT ,GABINET LEKARSKI W LUBLINIE

    Odpowiedz
  • Andrzej(2016-07-30 10:49) Zgłoś naruszenie 00

    43 lata pracy i odłożona składka w odpowiedniej wysokości w ZUS powinna dawać możliwość przejścia na emeryturę,.Dlaczego inni wybrańcy mogą przechodzić na pełna emeryturę nie osiągając wieku ani nie mają odłożonych składek na ZUS, w odpowiedniej wysokości a biorą emerytury, gdzie tu demokracja. Czas to zmieniać.Mądry człowiek pisze do rządzących teraz, czas wprowadzać demokrację .Ludzie są równi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama