W telefonii komórkowej to będzie rok operatorów wirtualnych (MVNO). Zarówno tych, którym się uda, jak i tych, którym się nie powiedzie – ocenia Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK. W Polsce działa jeden wirtualny operator komórkowy – Mobile. Należąca do grupy BRE Banku firma kupuje hurtowo usługi od Polkomtelu, operatora sieci Plus, i sprzedaje klientom detalicznym. W tym roku Mobile planuje zdobycie 150 tys. klientów, głównie spośród klientów mBanku. W dłuższym terminie liczą na kilkaset tysięcy klientów. Firma spodziewa się, że już w tym roku osiągnie zysk. Umowy z sieciami komórkowymi mają także Avon (jest MVNO w sieci Orange) i Cyfrowy Polsat (MVNO w sieci Era). Avon zapowiada wejście na rynek w kwietniu, zaś Cyfrowy Polsat w I połowie roku. O podpisanie umowy z Orange stara się też notowana na giełdzie firma telekomunikacyjno-medialna MNI. Świadczenie tych usług planuje w I połowie roku. Plany uruchomienia w tym roku MVNO (w sieci Polkomtelu) ogłosiła także Telefonia Dialog. Według mediów, rolą MVNO zainteresowane są też bank PKO BP, a także duże zagraniczne sieci handlowe. – Przez pięć lat MVNO mogą zdobyć do 15 proc. polskiego rynku – zgodnie oceniają Michał Marczak, analityk DI BRE Banku, i Krzysztof Kaczmarczyk, analityk Deutsche Banku. Marczak prognozuje, że w 2012 r. w polskich sieciach komórkowych będzie aktywnych ok. 45 mln kart SIM (w końcu 2007 r., według szacunków GP aktywnych było 37,4 mln kart SIM). Prognozy Kaczmarczyka są nieco niższe i mówią o ok. 44,2 mln aktywnych kart SIM (penetracja na poziomie 116 proc.). Oznacza to, że jedna osoba może używać wielu kart SIM. – W szczytowym momencie może działać sześć MVNO, ale potem ich liczba zacznie spadać – ocenia Kaczmarczyk. W jego opinii pierwsze fuzje zaczną się w ciągu dwóch lat, a docelowo na naszym rynku pozostanie dwóch, a może trzech takich operatorów. – Tak samo jest w innych krajach. Jest to uzasadnione skalą biznesu – dodaje. Michał Marczak sądzi, że na rynku może pojawić się dwóch, trzech MVNO związanych z firmami telekomunikacyjnymi, takimi jak MNI, oraz kilku związanych z firmami działającymi w innych branżach, takich jak Mobile czy MVNO Avonu. – To, ilu z nich się utrzyma, będzie zależeć od siły finansowej tych firm – ocenia.
Szersza perspektywa
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:GP
Więcej na ten temat

Reklama