Nowelizacja prawa zamówień publicznych z 4 września 2008 r. wprowadza zmiany m.in. w zakresie terminów na wniesienie odwołania. Według dotychczasowej regulacji przepisu art. 184 ust. 2 p.z.p. zasadą był pięciodniowy termin liczony od dnia doręczenia rozstrzygnięcia protestu lub upływu terminu na rozstrzygnięcie protestu, natomiast po 24 października 2008 r., zgodnie z nowym brzmieniem przepisu art. 184 ust. 2 p.z.p., termin na wnoszenie odwołania będzie wynosić dziesięć dni od dnia doręczenia rozstrzygnięcia protestu lub upływu terminu rozstrzygnięcia protestu, a gdy wartość zamówienia plasuje się poniżej tzw. progów unijnych - pięć dni.

Ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie w nowelizacji przepisów przejściowych. Zgodnie z jednym z nich: do protestów wnoszonych od dnia wejścia w życie noweli z 4 września oraz do wnoszonych w ich następstwie odwołań i skarg stosuje się przepisy działu VI ustawy w brzmieniu nadanym nowelą z 4 września.

Konsekwencją powyższego rozwiązania jest to, że do protestów (oraz odwołań złożonych w ich następstwie) wniesionych przed 24 października 2008 r., tj. przed dniem wejścia w życie nowelizacji, stosuje się dotychczas obowiązujące przepisy p.z.p., natomiast w sytuacji gdy protest został wniesiony po dniu wejścia w życie nowych przepisów dotyczących zamówień publicznych, w zakresie terminów na odwołanie stosować będziemy nowe regulacje.

Wyobraźmy sobie, że termin na wniesienie protestów dla wykonawców wypadł w przedziale od 22 października do 28 października. W sytuacji gdy (przy założeniu, że wartość przedmiotu zamówienia przewyższa progi unijne) jeden z wykonawców wniesie protest 23 października, a drugi 27 października, terminy na wniesienie odwołania dla każdego z nich będą zróżnicowane. Zgodnie z przepisem przejściowym wykonawca, którego protest został złożony 23 października, będzie miał pięć dni na wniesienie odwołania, natomiast termin dla wykonawcy, którego protest datowany jest na 27 października, wynosić będzie dziesięć dni.

W opisanym powyżej przykładzie zachodzi sytuacja, gdy do wykonawców, ubiegających się o udzielenie zamówienia w ramach tego samego postępowania, stosuje się odmienne reguły. Tym samym zasada równego traktowania wykonawców doznaje uszczerbku - jest bowiem istotną różnicą, czy termin na wniesienie odwołania wynosi pięć czy dziesięć dni, a wszystko to odbywa się w granicach prawa. W związku z powyższym nasuwa się wniosek, iż zawarte w nowelizacji rozwiązanie w ramach przepisów przejściowych nie jest zbyt fortunne.