"Komisja ma powody przypuszczać, że firma mogła naruszyć przepisy Traktatu dot. nadużywania dominującej pozycji na rynku (artykuł 82)" - czytamy w oświadczeniu KE.

Niezapowiedziane kontrole są wstępnym krokiem w postępowaniach w sprawie podejrzeń o nadużywanie dominującej pozycji na rynku.

"Fakt, że Komisja Europejska przeprowadza takie kontrole, nie znaczy, że firma jest winna zachowaniom antykonkurencyjnym, ani nie przesądza o wyniku samego postępowania. Komisja Europejska szanuje prawo do obrony, w szczególności prawo firm do bycia wysłuchanym w postępowaniach antymonopolowych" - czytamy dalej.

Według doniesień medialnych, chodzi o praktyki TP SA i jej firmy zależnej PTK Centertel, które w niekorzystny dla konkurentów sposób ustalają ceny dostępu do internetu.

Komisja poinformowała, że nie ma konkretnego terminu zakończenia postępowania antymonopolowego. Czas jego trwania zależy od wielu czynników, w tym m.in. od złożoności sprawy i wykonywania praw do obrony.