Stopa procentowa jest jedną z najważniejszych zmiennych mających wpływ na funkcjonowanie gospodarki rynkowej, a tym samym także i samej giełdy. Stopa procentowa jest również jednym z kluczowych instrumentów polityki pieniężnej, który jest wykorzystywany zarówno jako stabilizator poziomu inflacji, jak i stymulator gospodarki.

Zdecydowana większość inwestorów giełdowych nie wie, jak istotny jest wpływ poziomu stóp na kondycję rynku akcji. Historia giełdy w USA, czy też ostatnie dziesięciolecie naszego rynku, potwierdza tezę, że obserwacja poziomu stóp procentowych może być dla inwestora giełdowego doskonałą średnio i długoterminową wskazówką inwestycyjną.

Z zasady podwyżki stóp procentowych szkodzą akcjom, a ich obniżki sprzyjają wzrostom wycen spółek. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, trzeba zaznaczyć, że poziom stóp (referencyjnych) wpływa bezpośrednio na oprocentowanie kredytów dla przedsiębiorstw. Wzrost kosztów związanych z obsługą długu często oznacza dla spółki akcyjnej niższy zysk na akcję, co automatycznie obniża atrakcyjność walorów. Ponadto wzrost stóp wpływa także na decyzje gospodarstw domowych - obniża poziom konsumpcji finansowanej kredytami, a jednocześnie skłania do oszczędzania na wysoko oprocentowanych lokatach. W rezultacie obniżonego popytu na dobra konsumpcyjne cierpi zarówno gospodarka, jak i firmy giełdowe nastawione na sprzedaż usług i produktów adresowanych do klienta detalicznego. Osłabienie w tych segmentów rynku przenosi się z reguły także na pozostałe sektory gospodarki. Dzieje się to wszystko jednak w odniesieniu globalnym, a powody cykliczności mają swe źródło w znacznie szerszej płaszczyźnie czynników makroekonomicznych.

Oprócz wspomnianych wyżej efektów ubocznych wynikających z podwyżek stóp pojawia się również element alokacji pieniądza, który bezpośrednio wpływa na zniżki cen akcji. Mianowicie im wyższe stopy procentowe, tym niższy jest poziom akceptowanego ryzyka. W efekcie zarówno konsumenci, podmioty komercyjne, jak i fundusze inwestycyjne więcej niż do tej pory lokują w bankach bądź w obligacjach czy też bonach skarbowych. To powoduje z kolei odpływ kapitału z giełdy. Do tego dochodzi również niechęć ze strony instytucji finansowych do finansowania inwestycji, co bezpośrednio ogranicza rozwój jednostek gospodarczych.

Co się dzieje, gdy stopy spadają? Przede wszystkim rośnie wśród inwestorów czy też funduszy inwestycyjnych skłonność do ryzyka. Tani pieniądz obniża koszty funkcjonowania firm. Fundusze chętniej inwestują i dokapitalizowują podmioty, którym niezbędne są środki na rozwój. Rośnie też skłonność społeczeństwa do konsumpcji czy też zadłużania. Można powiedzieć, że obniżki stóp wywołują wśród konsumentów oraz instytucji finansowych całkowicie odwrotne reakcje wobec tych obserwowanych w trakcie podwyżek. W efekcie przekłada się to korzystnie na gospodarkę, a tym samym na rynek akcji.

Dlaczego bank centralny zmienia poziom stóp procentowych? Decyzje o zmianie poziomu kosztu pieniądza wywołane są zazwyczaj rosnącym bądź spadającym poziomem inflacji. Wzrost inflacji i zbyt szybki poziom rozwoju gospodarki to czynniki, które wpływają na podwyżki stóp. Spadek inflacji przy jednoczesnym spadku poziomu rozwoju gospodarczego przyczynia się do obniżki stóp. Inwestor giełdowy powinien przy tym pamiętać, że systematycznie rosnące stopy z reguły wpływają na spadek indeksów, a systematyczny spadek stóp poprawia atrakcyjność rynku akcji. Należy również zwrócić uwagę, że niemal nigdy pierwsza czy też druga zmiana stóp nie powoduje większego zachwiania rynkiem akcji. W początkowym cyklu podwyżek bądź obniżek sygnały te są całkowicie ignorowane. Niemniej każdą zmianę stóp należy bacznie śledzić i w przypadku następujących po sobie kilku podwyżek bądź obniżek stóp należy zadecydować albo o zmniejszeniu, albo o zwiększeniu zaangażowania w akcjach, w zależności od tego, czy stopy poszły w górę czy w dół. Pamiętać również należy, że niski bądź wysoki poziom stóp procentowych nie jest jeszcze gwarancją zmiany trendu. Często rynek reaguje na zmiany stóp z dużym opóźnieniem i trzeba to koniecznie w swoich decyzjach inwestycyjnych uwzględniać.