Tusk poinformował na konferencji prasowej, że takie ustalenie zapadło na jego spotkaniu w stolicy Chin z prezydentem Indonezji Susilo Bambangiem Yudhoyono i premierem Danii Andersem Foghiem Rasmussenem; w trakcie rozmów z uczestnikami spotkania połączył się - za pomocą łączy wideo - sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun.

Polska, Dania i Indonezja, to tzw. Trojka - państwa odpowiedzialne za prace nad ochroną klimatu.

"Chcemy dołożyć wszelkich starań, aby w Poznaniu (na konferencji klimatycznej) wypracować formułę, dzięki której państwa rozwijające się, państwa węglowe (w tym Polska), w projekcie ochrony klimatu znajdą szanse gospodarcze i finansowe, a nie zagrożenia" - powiedział polski premier.

Zdaniem Tuska, kraje zależne od węgla muszą uzyskać pewność, że dla ich gospodarek ochrona klimatu nie będzie zagrożeniem.

"W Polsce nie ma żadnego istotnego objawu kryzysu finansowego"

Premier przyznał, że każde rozmowy polityczne - także na szczycie Azja-Europa (ASEM) w Pekinie - muszą uwzględniać zagrożenia związane z kryzysem finansowym.

Tusk kolejny raz zapewnił, że w Polsce nie ma żadnego istotnego objawu kryzysu finansowego. "System finansowy i bankowy w Polsce jest bardzo stabilny. Nie ma żadnych objawów paniki, jeśli chodzi o depozyty w bankach" - podkreślił.

Ale - jak przyznał - Polska nie jest izolowana od reszty świata, dlatego sytuacja w państwach naszego regionu powoduje, że również Polskę zaczynają dotykać objawy kryzysu finansowego.

Tusk podkreślił, że tylko decyzje o wymiarze globalnym, mogą przynieść oczekiwany skutek, jeśli chodzi o "zatrzymanie" kryzysu finansowego. Jak dodał, właśnie dlatego tak ważne jest spotkanie wszystkich najważniejszych partnerów w "globalnej grze".

Zdaniem Tuska, szczyt ASEM może być przygotowaniem do spotkania najbogatszych państw świata, które będzie poświęcone kryzysowi finansowemu.

Premier kolejny raz podkreślił też, że jest pod wielkim wrażeniem skoku cywilizacyjnego, jaki zrobiły Chiny w ostatnich latach.