statystyki

Prognozy gospodarcze 2016: Więcej pracy, inflacja nam nie grozi

autor: Łukasz Wilkowicz04.01.2016, 07:15; Aktualizacja: 04.01.2016, 08:34
W ostatnich miesiącach ekonomiści na ogół lekko podnosili prognozy wzrostu gospodarczego. Gdy o przewidywania na 2016 r. pytaliśmy ich w końcu września, spodziewali się – średnio biorąc – że w każdym kwartale produkt krajowy brutto będzie realnie o 3,6 proc. wyższy niż rok wcześniej.

W ostatnich miesiącach ekonomiści na ogół lekko podnosili prognozy wzrostu gospodarczego. Gdy o przewidywania na 2016 r. pytaliśmy ich w końcu września, spodziewali się – średnio biorąc – że w każdym kwartale produkt krajowy brutto będzie realnie o 3,6 proc. wyższy niż rok wcześniej. źródło: ShutterStock

Płace będą rosły w tempie 4–5 proc. w skali roku. To dodatkowy czynnik, który wzmocni dynamikę PKB w 2016 r. Ale kluczowy dla wzrostu w opinii większości specjalistów będzie program 500+. Nieznacznie lepszy wzrost gospodarczy w tym roku będziemy zawdzięczać głównie programowi dopłat na dzieci – wynika z prognoz

Reklama


Reklama


Wzrost gospodarczy w 2016 r. będzie minimalnie wyższy niż rok wcześniej – wynika z prognoz analityków zebranych przez DGP. – W całym roku PKB według naszych prognoz urośnie o 3,8 proc. Czy to się sprawdzi, zależeć będzie głównie od ostatecznych rozstrzygnięć po stronie fiskalnej. Bez uwzględnienia fiskalnego impulsu wzrost byłby pewnie bliżej 3 proc. – uważa Marta Petka-Zagajewska, główna ekonomistka Raiffeisen Bank Polska.

Należy ona do największych optymistów, jeśli chodzi o przewidywania wzrostu. Pesymiści, np. analitycy Credit Agricole, spodziewają się, że dynamika PKB spowolni do 2,7 proc. Zdaniem Petki-Zagajewskiej czynnikiem, który w drugiej połowie roku będzie wyraźnie wspomagał konsumpcję, a więc i wzrost PKB, będzie rządowy program dopłat na dzieci 500+. Analitycy Credit Agricole zgadzają się, że wydatki z budżetu będą sprzyjać wzrostowi. Bez nich tempo wzrostu PKB byłoby jeszcze niższe.

Ekonomiści oceniają, że utrzymywać się będą korzystne dla pracowników trendy na rynku pracy.

– Zejście ze stopą bezrobocia poniżej 9 proc. jest bardzo prawdopodobne. Ostatnie badania wskazują, że prognozy netto zatrudnienia są najwyższe od IV kwartału 2011 r. Najbardziej optymistyczne perspektywy dotyczące zatrudnienia odnoszą się do sektorów produkcji przemysłowej i budownictwa – podkreśla Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale w Polsce.

Wzrostowi zatrudnienia towarzyszyć będą podwyżki płac, a inflacja nie będzie ograniczać siły nabywczej naszych wynagrodzeń i świadczeń. W końcu roku ceny mogą być o 1,4 proc. wyższe niż w grudniu 2015 r., ale inflacja średnioroczna wyniesie 0,6 proc. Jeszcze trzy miesiące temu analitycy spodziewali się, że będzie dwa razy wyższa.

Żaden z ankietowanych przez nas ekspertów nie spodziewa się w tym roku podwyżki stóp procentowych. Większość prognozuje obniżki. Analitycy są zdania, że w stosunku do euro złoty może się w tym roku nieco wzmocnić, ale lekko straci w stosunku do dolara

W ostatnich miesiącach ekonomiści na ogół lekko podnosili prognozy wzrostu gospodarczego. Gdy o przewidywania na 2016 r. pytaliśmy ich w końcu września, spodziewali się – średnio biorąc – że w każdym kwartale produkt krajowy brutto będzie realnie o 3,6 proc. wyższy niż rok wcześniej. Obecne oczekiwania są takie, że w końcówce roku wzrost PKB może osiągnąć 3,8 proc., ale w I kw. należy liczyć się z tym, że będzie to 3,4 proc.

Zdaniem ekonomistów Credit Agricole Bank Polska 2016 r. powinien przynieść spowolnienie głównie ze względu na mniejszy wkład handlu zagranicznego i niższą dynamikę inwestycji. Na wynikach handlu zaważy wyższy wzrost importu. Inwestycjom przeszkadzać z kolei będzie mniejsza liczba projektów z dofinansowaniem z Unii Europejskiej. Powód: poprzedni unijny budżet jest definitywnie zamknięty, nowa perspektywa dopiero się rozkręca. Według ekonomistów Credit Agricole wsparciem dla tempa wzrostu PKB okazać się powinny 500-złotowe dopłaty na dzieci z budżetu.

Właśnie program 500+ powinien przyczynić się do przyśpieszenia wzrostu w kolejnych kwartałach. – Zakładam, że w II połowie będzie on już funkcjonował i że nie nastąpią w nim większe ograniczenia. Wydaje się, że w znaczącej większości środki te przeznaczone jednak zostaną na konsumpcję, a nie na oszczędności. W efekcie w IV kw. konsumpcja prywatna może rosnąć w tempie przekraczającym 5 proc. – ocenia Marta Petka-Zagajewska, główna ekonomistka Raiffeisen Bank Polska. W jej opinii w końcu 2016 r. PKB ma szansę być o 4,2 proc. wyższy niż rok wcześniej.

Konsumpcji pomoże jeszcze jeden czynnik: dobra kondycja rynku pracy. Od połowy roku stopa bezrobocia rejestrowanego może być poniżej 9 proc. – Sytuacja będzie się nadal poprawiała. Oprócz stabilnego wzrostu gospodarczego będą temu sprzyjały wzrost liczby pracujących w gospodarce oraz rządowe środki aktywizujące osoby bezrobotne, których liczba nie ulegnie znaczącej zmianie w przyszłym roku – wskazuje Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale w Polsce. – Poprawie sytuacji na rynku pracy będzie towarzyszył wzrost płac, może się on wahać w przedziale 4–5 proc. w ujęciu nominalnym. Wyższa dynamika płac będzie częściowo efektem wzrostu płacy minimalnej oraz odmrożenia płac w sektorze administracji publicznej. Większy dochód do dyspozycji gospodarstw domowych z pewnością przyczyni się pozytywnie do wzrostu konsumpcji – kończy ekspert.

W 2016 r. nie grozi nam wzrost inflacji. Najnowsze prognozy mówią, że w grudniu 2016 r. ceny będą średnio wyższe o 1,4 proc. niż rok wcześniej. Oznacza to wprawdzie, że wyjdziemy z utrzymującej się od półtora roku deflacji – zdaniem analityków ceny przestaną spadać już w styczniu – ale równocześnie inflacja nie osiągnie nawet dolnej granicy odchyleń od celu Rady Polityki Pieniężnej (zakłada ona, że inflacja powinna wynosić 2,5 proc., a odchylenia maksymalnie 1 pkt proc. w górę i w dół).

Niska inflacja jest korzystna z punktu widzenia konsumentów, ale nie sprzyja dochodom budżetu państwa. Ministerstwo Finansów zakłada, że średnio w 2016 r. inflacja wyniesie 1,7 proc. Już we wrześniu analitycy oceniali, że będzie to raczej 1,2 proc. Z najnowszych prognoz zebranych przez DGP wynika, że będzie to raczej 0,6 proc.

Stabilność cen zwiększa natomiast szanse na obniżki stóp procentowych. Jeszcze pół roku temu ekonomiści przewidywali, że w 2016 r. RPP zacznie podnosić stopy, które od marca 2015 r. są na rekordowo niskim poziomie (najważniejsza stopa banku centralnego wynosi 1,5 proc.). Jesienią najczęściej mówiono, że stopy nie będą się zmieniać. Teraz zaś przeważa pogląd, że zostaną obniżone. Cięcia stóp spodziewa się 10 z 17 ankietowanych przez nas instytucji. Niektórzy oczekują nawet dwóch obniżek, które sprowadzą główną stopę NBP do 1 proc.

– Nowa RPP będzie przywiązywała większą wagę do bieżącego wzrostu gospodarczego niż średniookresowych perspektyw inflacyjnych. RPP może się starać wesprzeć nowy rząd, „pchając” wzrost gospodarczy w górę. Duża rola czynnika politycznego w prognozie stóp czyni tę prognozę wyjątkowo niepewną – podkreśla Ignacy Morawski, główny ekonomista FM Banku PBP.

W ankiecie DGP wzięły udział następujące instytucje: Bank Pocztowy, Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Millennium, Bank Ochrony Środowiska, Bank Pekao, BPS TFI, Credit Agricole Bank Polska, FM Bank PBP, Grupa Copernicus, ING Bank Śląski, Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, mBank, PKO BP, Plus Bank, Polityka Insight, Raiffeisen Bank Polska i Societe Generale.

Gdzie i dla kogo praca w 2016 roku? Czytaj na Dziennik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama