statystyki

Eksport - koło zamachowe polskiej gospodarki

autor: Jakub Kapiszewski30.12.2015, 07:50; Aktualizacja: 30.12.2015, 08:05
Eksport z pewnością jest potężną siłą, która jest w stanie wyciągać kraje na zupełnie inny poziom rozwoju.polska, mapa, pieniądze

Eksport z pewnością jest potężną siłą, która jest w stanie wyciągać kraje na zupełnie inny poziom rozwoju.polska, mapa, pieniądzeźródło: ShutterStock

Polska nie będzie drugą Japonią ani azjatyckim tygrysem. Nie zmienia to jednak faktu, że rosnący eksport stanowi koło zamachowe dla gospodarki.

Reklama


Eksport z pewnością jest potężną siłą, która jest w stanie wyciągać kraje na zupełnie inny poziom rozwoju. Przykładem z XX w. są oczywiście Niemcy, ale przede wszystkim Azja Wschodnia, której kraje jeden po drugim nastawiały się na produkcję dla zagranicy, poczynając od tekstyliów, a kończąc na skomplikowanej elektronice. Pionierem tego modelu była Japonia, która w maszyny dla przemysłu tekstylnego inwestowała jeszcze przed I wojną światową.

Kiedy Kraj Kwitnącej Wiśni pod koniec lat 60. zaczął przestawiać się na bardziej zaawansowane produkty, późniejsze azjatyckie tygrysy (Hongkong, Korea Płd., Singapur i Tajwan) rozpoczęły na wzór Tokio proces inwestowania w produkcję tekstyliów. Następnie tą drogą poszły Chiny, a dzisiaj stara się nią kroczyć Wietnam, dokąd chińskie firmy – zniechęcone rosnącymi żądaniami płacowymi krajowych pracowników – przenoszą produkcję ubrań. Kolejne generacje krajów wstępujące na podobną ścieżkę rozwoju w Azji Wschodniej nazwano kluczem gęsi.

Drogę azjatyckich krajów pokazują statystyki Banku Światowego, zgodnie z którymi, o ile jeszcze w 1970 r. szeroko rozumiana elektronika stanowiła 5,5 proc. ogółu eksportu dóbr wytworzonych w Singapurze, o tyle w 2000 r. było to już 62,7 proc. (dla Tajwanu te wielkości przyjmowały kolejno wartość 14,3 proc. i 50,1 proc., a dla Korei Płd. – 6,1 proc. oraz 38,4 proc.). Według GUS udział produktów wysokich technologii w polskim eksporcie wynosił na koniec 2014 r. zaledwie 7,1 proc. (wartość ta nie jest porównywalna ze statystykami BŚ, ale daje mniej więcej wyobrażenie tego, na jakim etapie transformacji jest polska gospodarka).

Problem polega na tym, że wschodnioazjatyckiego modelu nie można po prostu przeszczepić. Nie wszystkie kraje są w stanie przeorientować swoją gospodarkę na produkcję zaawansowanych technologicznie produktów. Jak zauważył już w 2010 r. Bank Światowy, współczesne metody wytwarzania chociażby kości pamięci czy wyświetlaczy LCD wymagają nakładów finansowych (nie wspominając już o odpowiednio wykwalifikowanej sile roboczej) w takiej wysokości, która dla większości krajów będzie stanowić nieprzekraczalną barierę wejścia.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama