Szwecja utworzy ponadto opiewający na 15 mld koron (2,05 mld dolarów) fundusz stabilizacyjny dla uporania się z ewentualnymi problemami płatniczymi banków.

Jak oświadczył minister do spraw rynków finansowych Mats Odell, ogłoszony program jest niezbędny dla przywrócenia szwedzkiemu systemowi finansowemu wiarygodności w obliczu globalnych wstrząsów finansowych.

Banki będą musiały wnosić opłaty za korzystanie z programu oraz zgodzić się na ograniczenie zarobków swych pracowników kierowniczych

"Szwedzki system bankowy jest dobrze przygotowany, ale coraz bardziej dotykają go skutki międzynarodowego zamętu finansowego. Dlatego rząd domaga się szerokiego mandatu dla podjęcia przedsięwzięć na rzecz przywrócenia zaufania" - powiedział minister.

Gwarancje, które musi jeszcze uchwalić parlament, będą dotyczyć udzielanych przez banki komercyjne i hipoteczne kredytów średnioterminowych - od 90-dniowych po pięcioletnie. Gwarancje te wygasną 30 kwietnia, ale będzie można je przedłużyć do końca przyszłego roku - zadeklarował rząd.

Banki będą musiały wnosić opłaty za korzystanie z programu oraz zgodzić się na ograniczenie zarobków swych pracowników kierowniczych. Oczekuje się, że parlament zatwierdzi program w przyszłym tygodniu.