statystyki

Banki pozybywają się pracowników. Stypułkowski: Kryzys 2008 roku zmienił wszystko

autor: Filip Kowalik05.11.2015, 07:44; Aktualizacja: 05.11.2015, 08:27
bankier, finanse, euro

Na rynku pracy mamy boom. Jak wynika z ostatnich analiz NBP, rekordowa jest zarówno liczba ofert, jak i wakatów. Ale są sektory, które wciąż pozbywają się pracowników.źródło: ShutterStock

Zatrudnienie w instytucjach finansowych w ciągu ostatnich pięciu lat spadło o 6,6 tys. osób. W tym roku redukcje prowadzą m.in. PKO BP, BNP Paribas BGŻ i Alior Bank. Cięcia widoczne są też w innych obszarach

Reklama


Reklama


Na rynku pracy mamy boom. Jak wynika z ostatnich analiz NBP, rekordowa jest zarówno liczba ofert, jak i wakatów. Ale są sektory, które wciąż pozbywają się pracowników. Tak dzieje się m.in. w bankowości, gdzie tylko w tym roku program redukcji prowadzą trzy banki: PKO BP, BNP Paribas BGŻ i Alior Bank. Łącznie mogą się pozbyć nawet 4 tys. pracowników. Branża niegdyś najbardziej rozwojowa, dziś zaczyna się bronić przed spadkiem zysków. Bez wielkich perspektyw na wzrost przychodów polepszenia rentowności coraz bardziej szuka po stronie kosztów.

Liczba pracowników banków na 1000 mieszkańców

Liczba pracowników banków na 1000 mieszkańców

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Była kiedyś taka piosenka „The Only Way Is Up”. Kryzys 2008 roku zmienił jednak wszystko. Regulatorzy rynku wyśrubowali wymogi ostrożnościowe, a bankowość stała się kolejną branżą „utilities”, taką jak dostawcy energii czy wody – taką tezę kilka miesięcy po wybuchu kryzysu postawił Cezary Stypułkowski, dziś prezes mBanku.

Rygorystyczne warunki działania i wysokie wymagania kapitałowe mocno ograniczyły rentowność. Stopa zwrotu z kapitału, która w 2007 r. w Europie wynosiła jeszcze 17 proc., w ciągu czterech lat spadła do 4 proc. (w Polsce, według danych KNF, był spadek z 22,5 proc. do 10,3 proc.). Ekspansja stała się zbyt droga, największe banki dodatkowe kilka punktów rentowności chcą zyskać, nie tyle szukając nowych klientów, ile zmniejszając koszty funkcjonowania.

Jak wyliczyła przejęta przez PwC firma doradcza Booz & Company, podczas gdy produktywność w sektorze produkcji w ciągu minionej dekady wzrosła o 182 proc., to w bankowości podniosła się zaledwie o 14 proc. Wniosek: jest gdzie szukać oszczędności. Walka o jak najniższy wskaźnik kosztów do dochodów to dziś priorytet. W Polsce, gdzie banki są dużo nowocześniejsze i mają niższy poziom kosztów, nie odbywa się to tak szybko jak w bardziej rozwiniętych krajach Europy. Niemniej trend jest wspólny dla całej branży, a materializacja wyborczych obietnic w postaci podatku bankowego czy też konwersji kredytów frankowych zdaniem specjalistów tylko przyśpieszy ten proces na naszym podwórku.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

  • WIELBICIEL-ANALITYK Z LUBLINA(2015-11-05 09:51) Odpowiedz 00

    Wojciech Sobieraj - najbardziej chyba kompetentny "bankier" w Polsce, pozdrawiam serdecznie p. Wojciechu!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama