Nowicki mówił, że takie zapewnienie uzyskał w rozmowie z unijnym komisarzem ds. środowiska Stavrosem Dimasem jeszcze przed rozpoczęciem unijnego szczytu w Brukseli.

"Uzyskałem od komisarza zapewnienie, że dla ciepłownictwa stosowana będzie zasada stopniowego dochodzenia do pełnego zakupu praw do emisji na aukcjach (konieczności kupowania wszystkich uprawnić na aukcj). W 2013 r. będzie trzeba zakupić na nich 20 proc. uprawnień, w kolejnych latach po 10 proc. więcej, a dopiero w 2020 r. 100 proc. uprawnień" - powiedział profesor.

W proponowanym przez Komisję Europejską kształcie pakietu klimatyczno-energetycznego wszystkie prawa do emisji CO2 w energetyce byłyby sprzedawane na otwartych aukcjach już od 2013 roku. Oznaczałoby to, że od tego czasu przedsiębiorstwa energetyczne nie mogłyby liczyć na darmowe przydziały limitów emisyjnych.

Nowicki nie odpowiedział na pytanie, czy taka zasada będzie dotyczyła zarówno ciepłowni, jak i elektrociepłowni. "Chciałbym to zobaczyć na piśmie, wtedy będę mógł mówić o szczegółach. Na razie jest to tylko ustna deklaracja komisarza Dimasa" - dodał.

Kupowanie wszystkich uprawnień do emisji spowodowałoby skokowy wzrost cen ciepła

Minister podkreślał wcześniej kilkakrotnie, że ta zasada jest dla Polski nie do przyjęcia, szczególnie w przypadku ciepła. Prawie 70 proc. mieszkańców miast jest przyłączonych do sieci ciepłowniczych i kupowanie wszystkich uprawnień do emisji spowodowałoby skokowy wzrost cen ciepła.

Minister zwrócił uwagę, że w takiej sytuacji wiele osób mogłoby odłączyć się od sieci, opalać mieszkania najgorszymi gatunkami węgla w małych kotłowniach albo w piecach, a wtedy emisja CO2 zwiększyłaby się. Podkreślił, że 8 proc. domowego budżetu przeznacza się na ogrzewanie, a 4 proc. - na energię elektryczną.