zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Premier po spotkaniu z Barroso: szukamy rozwiązania dla polskich stoczni

skomentuj

Premier Donald Tusk spotkał się we wtorek wieczorem w Brukseli z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso. Rozmawiali m.in. o sprawie polskich stoczni. "Szukamy rozwiązania" - mówił Tusk po spotkaniu.

Publikacja: 15 października 2008, 00:39 Aktualizacja: 15 października 2008, 07:31

W rozmowie z dziennikarzami premier podkreślił, że ma dobre wrażenie, jeśli chodzi o osobiste zaangażowanie przewodniczącego Barroso.

"Szukamy rozwiązań, (...) które zagwarantują maksimum możliwości w Szczecinie i Gdyni na kontynuowanie działalności stoczniowej. Tak aby i w Szczecinie i w Gdyni, po zakończeniu tego przedsięwzięcia prywatyzacyjnego, mogli z czystym sumieniem powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko - i skutecznie, że w przyszłości także będą tam budowane statki" - mówił szef rządu.

O Stoczni Gdańskiej powiedział, że ta ma prywatnego właściciela, dlatego nie jest przedmiotem bezpośrednich negocjacji między polskim rządem a Komisją.

"Jeśli chodzi o Gdańsk, to komisja jest mniej krwiożercza, tak bym to powiedział i chyba tam ten scenariusz jest prostszy" - ocenił Tusk.

Nie wchodząc w szczegóły Tusk mówił, że będziemy szukali takich wzorów również z innych krajów europejskich, które w innych branżach miały podobne problemy, a przy pomocy KE i zaangażowaniu samego przewodniczącego Barroso z tych problemów wyszły.

"Ten optymizm od samego początku w przypadku stoczni nie jest zbyt duży i powiedziałbym, dość skomplikowany, ale krok po kroku te rozwiązania stają się coraz bardziej realistyczne" - mówił szef rządu.

Decyzja KE spodziewana jest jeszcze w październiku

"Czasu jest coraz mniej, to fakt. Dlatego umówiliśmy się z przewodniczącym Barroso, że to już musi być w ciągu kilku tygodni albo w te, albo we w te" - zapowiedział premier.

Jeśli KE nie zaakceptuje przesłanych przez polski rząd 12 września planów restrukturyzacyjnych stoczni, zakłady będą musiały zwrócić pomoc publiczną, którą otrzymały po przystąpieniu Polski do UE, co może oznaczać ich bankructwo. Decyzja KE spodziewana jest jeszcze w październiku.

Źródła rządowe informują, że jeśli KE zdecyduje się odrzucić plany prywatyzacyjne dla polskich stoczni, to Polska może zdecydować się "upolitycznić" sprawę stoczni i podnieść ją na którymś z kolejnych szczytów.

Źródła te podkreślają też, że w sytuacji, kiedy inne kraje członkowskie "wpompowują" miliardy w ratowanie banków przed bankructwem, nie powinny oponować przeciwko pomocy jakiej Polska chce udzielić stoczniom.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste