statystyki

Chiny ciągną w dół rynki wschodzące

autor: Bartłomiej Niedziński26.08.2015, 07:38; Aktualizacja: 26.08.2015, 08:03
Problem ma też Afryka, gdzie Chiny mocno ostatnio inwestowały

Problem ma też Afryka, gdzie Chiny mocno ostatnio inwestowałyźródło: ShutterStock

Spośród państw grupy BRICS tylko Indie są we względnie dobrej sytuacji gospodarczej. Poza ChRL własne kłopoty przeżywają również Brazylia, Rosja i RPA

Reklama


Po czarnym poniedziałku na szanghajskiej giełdzie przyszedł czarny wtorek. Shanghai Composite – główny indeks tamtejszego parkietu – spadł wczoraj o kolejne 7,6 proc., po raz pierwszy od grudnia zeszłego roku zamykając się poniżej poziomu 3000 pkt, choć jeszcze w zeszłym tygodniu wydawało się, że władze w Pekinie nie pozwolą na spadek poniżej 3500 pkt.

Aby zatrzymać gwałtowną wyprzedaż akcji, wczoraj bank centralny obniżył o 0,25 pkt stopy procentowe – już po raz piąty od listopada – choć na ile to pomoże samym Chinom, okaże się dopiero dziś. Ta decyzja przyczyniła się już jednak do tego, że na większości pozostałych głównych giełd na świecie – oprócz chińskiej wyjątkiem było także Tokio – nastąpiło wczoraj odbicie, które zniwelowało część poniedziałkowych strat.

Tanie surowce

Nie zmienia to faktu, że kondycja chińskiej gospodarki jest nadal powodem do niepokoju dla świata. Dotyczy to zwłaszcza rynków wschodzących, które jeszcze kilka lat temu miały wraz z Chinami przejąć rolę motoru światowej gospodarki. Teraz praktycznie każdy z tych krajów przeżywa kłopoty – bezpośrednio lub pośrednio z powodu chińskiego spowolnienia. Wolniejsze tempo wzrostu gospodarczego – co w przypadku Chin oznacza, że PKB będzie rósł o mniej niż 7 proc. rocznie – przekłada się na zmniejszony import ropy, miedzi, żelaza i innych surowców naturalnych, które dla wielu krajów rozwijających się są głównym źródłem dochodu. Zawirowania gospodarcze stawiają także pod znakiem zapytania niektóre wielkie chińskie inwestycje infrastrukturalne za granicą.

Przykłady kłopotów rynków wschodzących można mnożyć. Spośród stanowiącego ich trzon bloku BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, RPA) tylko Indie są w tej chwili we względnie dobrej sytuacji. Chiny zajmują drugie miejsce na świecie pod względem zużycia ropy naftowej, więc mniejszy popyt na nią w tym kraju bezpośrednio przekłada się na spadek cen. Baryłka ropy typu Brent kosztuje teraz 43–44 dol., czyli najmniej od sześciu lat, co uderza w Rosję, która jest drugim co do wielkości eksporterem ropy do Chin, oraz w Brazylię.

W II kwartale tego roku rosyjski PKB zmniejszył się w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku o 4,6 proc., zaś w poniedziałek za jednego dolara trzeba było zapłacić 70 rubli, co oznacza, że rosyjska waluta była najsłabsza od przełomu 2014 i 2015 r., i znów znajduje się niedaleko historycznego rekordu. A ponieważ inflacja przekracza 15 proc., bank centralny nie może stymulować gospodarki poprzez obniżanie stóp procentowych. Choć oczywiście trzeba pamiętać, że na sytuację gospodarczą kraju wpływają też zachodnie sankcje.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama