statystyki

Ile waży 20000 dolarów? Gotówka to towar jak każdy inny

autor: Marek Chądzyński14.08.2015, 07:34; Aktualizacja: 14.08.2015, 07:49
Pieniądze

Siła gotówki bierze się z jej kilku charakterystycznych cech. Nie wszyscy mają rachunki w bankach i karty płatnicze.źródło: ShutterStock

To towar jak każdy inny: trzeba go spakować, przewieźć, przechować. Czasem to taka góra papieru, że nie mieści się w samolocie

Reklama


Grubo ponad 1,5 mld sztuk – tyle mamy w obiegu banknotów złotowych. Liczba ta zresztą stale rośnie, według danych NBP rok temu było ich 1,4 mld. A przed wybuchem kryzysu, w połowie 2008 r., tylko miliard. Najwięcej jest stuzłotówek – dziś używamy ok. 980 mln takich banknotów, wypłacając je z bankomatów lub płacąc nimi w sklepach. W samym tylko 2014 r. do NBP trafiło prawie 404 mln nowo wyprodukowanych banknotów. Nie wszystkie od razu znalazły się w obiegu, ale to pokazuje, jak duże jest zapotrzebowanie na pieniądz w fizycznej postaci.

Siła gotówki bierze się z jej kilku charakterystycznych cech. Nie wszyscy mają rachunki w bankach i karty płatnicze. Poza tym obrót bezgotówkowy jeszcze do niedawna był drogi. Ponadto gotówka niemal nie zostawia śladów i właśnie z tego powodu obrót gotówkowy jest trudniejszy do skontrolowania oraz daje większe pole do nadużyć. Zdecydowanie ułatwia łamanie prawa, np. uciekanie przed fiskusem. To dlatego rządy niektórych krajów zmuszają przedsiębiorców do stosowania rozliczeń bezgotówkowych.

Niektóre branże bez pieniądza w fizycznej postaci nie mogłyby funkcjonować. Choćby kantory, bo mimo coraz bardziej zaawansowanych technologii obrotu bezgotówkowego, wymiana walut w tradycyjnej formule ma się świetnie. 824 otwarte w ubiegłym roku kantory to najlepszy dowód, że ta branża to świetny interes. Tak dużego wzrostu liczby placówek nie było od lat. W ubiegłym roku kantory miały najwyższe w historii obroty: kupiły waluty za równowartość 99,3 mld zł, sprzedały za 59 mld zł.

Kantory pozyskują walutową gotówkę z trzech źródeł. Pierwsze, najważniejsze, to handel przygraniczny. Drugie to emigranci przysyłający do kraju dolary, funty i euro. Trzeci to turyści. Ale czasem popyt na walutę przewyższa znacznie podaż lub – odwrotnie – kantorowe kasy puchną od banknotów, których nikt nie chce kupić. Co wtedy?

Krąży gotówka po świecie

Ci, którzy handlują gotówką, niechętnie o tym mówią. Andrzeja Romanowicza, szefa zespołu dilerów gotówkowych w Raiffeisen Polbanku, przez kilka miesięcy namawiałem na rozmowę o kulisach jego pracy.

Dilerów gotówkowych w Polsce jest niewielu, zaledwie kilka banków zajmuje się obrotem walutą w gotówce, ale to Raiffeisen Polbank jest liderem rynku. I strzeże tajemnic. To niełatwy biznes, wiele zależy od wypracowanego know-how, którym nikt nie chce się dzielić. Według Andrzeja Romanowicza mała otwartość uczestników tego rynku to nie jest wyłącznie polska przypadłość, cały globalny rynek handlu banknotami jest hermetyczny.

– Niby główna zasada, jaka na nim panuje, jest taka sama jak w zwykłym handlu walutą: kupić taniej, sprzedać drożej. Różnica polega na tym, że w przypadku pieniądza elektronicznego spread, różnica między kursem kupna a sprzedaży, jest czystym dochodem. W przypadku obrotu gotówką spread jest większy, bo w nim „zaszyte” są koszty, których nie ma w obrocie elektronicznym. To fracht, koszty liczenia, przewożenia i magazynowania gotówki. Jej ceny zależą też od nominałów banknotów, ich jakości oraz od popularności waluty. Na przykład na ruble czy skandynawskie korony, które napływają do kraju, nie znajdzie się u nas kupców. Nabyć je mogą kontrahenci za granicą, ale z dużą zniżką – mówi Romanowicz.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama