statystyki

Nawet szejków nie stać na tanią ropę

autor: Bartłomiej Niedziński06.08.2015, 07:49; Aktualizacja: 06.08.2015, 08:15
Zjednoczone Emiraty Arabskie jako pierwsze z bogatych naftowych krajów Zatoki Perskiej wycofują się z subsydiowania cen paliwa.

Zjednoczone Emiraty Arabskie jako pierwsze z bogatych naftowych krajów Zatoki Perskiej wycofują się z subsydiowania cen paliwa.źródło: ShutterStock

To już koniec budżetowych dopłat do wydobywanego surowca – zdecydowano w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Także inne państwa w regionie pójdą tą drogą, twierdzą eksperci

Reklama


Zjednoczone Emiraty Arabskie jako pierwsze z bogatych naftowych krajów Zatoki Perskiej wycofują się z subsydiowania cen paliwa. Cele są dwa: poprawa stanu finansów publicznych oraz skłonienie kierowców do ograniczenia się w korzystaniu z najbardziej paliwożernych i zatruwających środowisko samochodów. Zdaniem ekspertów takie same decyzje są nieuniknione także w innych krajach. Obowiązujące od początku sierpnia w ZEA zasady nie oznaczają jednak całkowitego przejścia na mechanizmy rynkowe. Ceny paliw na stacjach ustalać będzie raz w miesiącu komitet składający się z przedstawicieli ministerstw energetyki i finansów oraz szefów państwowych firm naftowych ADNOC i ENOC, uzależniając ich poziom od aktualnych notowań ropy na giełdach. Ale to i tak ogromna zmiana, biorąc pod uwagę, że do tej pory regulowano je raz na kilka lat – poprzednia podwyżka cen paliwa miała miejsce w lipcu 2010 r. Na dodatek zupełnie nie odzwierciedlała kosztów – firmy naftowe skarżyły się wówczas, że na sprzedaży paliwa poniżej ceny rynkowej tracą 16,5 mln dirhamów (4,5 mln dol.) dziennie, a do każdego sprzedanego galonu (3,78 l) dokładają ok. 1,75 dol. Firmy naftowe są własnością państwa, ostatecznie więc te straty i tak były finansowane z budżetu, ale to tylko potwierdza, że funkcjonujący od 1980 r. system subsydiów był z ekonomicznego punktu widzenia nieracjonalny.

Szczególnie odczuwalne zaczęło to być w ciągu minionych 12 miesięcy, gdy giełdowa cena ropy spadła o ponad połowę – jak podaje radio RMF FM – ze 115 dol. za baryłkę ropy Brent w czerwcu zeszłego roku do 50 dol. obecnie. Tymczasem Zjednoczone Emiraty Arabskie, dla których – mimo prób zdywersyfikowania gospodarki – eksport ropy wciąż jest głównym źródłem dochodów, potrzebują ceny w okolicach 75 dol. za baryłkę, by zrównoważyć budżet. Efekt jest taki, że w tym roku, po raz pierwszy od sześciu lat, będą one miały deficyt budżetowy. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego wyniesie on 3 proc. PKB. Nie jest to odosobniony przypadek, bo w związku ze spadkiem cen ropy deficyty będą miały także Oman (14,8 proc.), Arabia Saudyjska (14,2 proc.) i Bahrajn (9,9 proc.), a w przypadku Kuwejtu i Kataru dwucyfrowe nadwyżki spadną do 5–6 proc. PKB. Oczywiście wszystkie te kraje są na tyle bogate i mają na tyle duże rezerwy, że przetrzymają nawet kilka lat z takimi deficytami, ale nie znaczy to, że mogą je finansować w nieskończoność.

Najbardziej sensownym rozwiązaniem w tej sytuacji jest właśnie rezygnacja z dopłacania przez władze do paliwa, co kosztuje miliardy dolarów. MFW szacuje, że rząd ZEA na samo subsydiowanie cen paliwa wydaje 7 mld dol. rocznie, zaś na cały pakiet dopłat energetycznych, czyli także do gazu i prądu – 29 mld dol. To odpowiada 6,6 proc. PKB tego kraju. W liczbach bezwzględnych rekordzistą w regionie jest Arabia Saudyjska, którą dopłaty paliwowe kosztują 86 mld dol., zaś energetyczne łącznie – 107 mld, co stanowi 12,2 proc. PKB. Dzięki temu cena litra benzyny wynosi tam 15 centów. Dla porównania – tegoroczne wydatki na edukację to 58 mld dol.

– Nie ma żadnego powodu, by utrzymywać subsydia w kraju tak bogatym jak ZEA. To bardzo dobra decyzja, a zarazem przykład dla innych państw Zatoki Perskiej – mówi Nasser Saidi, ekonomista z Dubaju, który od lat wzywał do takiego kroku.


Pozostało jeszcze 41% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama