Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu wzrosło 3,7% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 1,1% r/r. Czternastu ankietowanych przez ISBnews analityków uważało, że wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyniesie 1,1-1,2% r/r w kwietniu, przy średniej na poziomie 1,14%. Ekonomiści ci spodziewali się także, że wynagrodzenia w tym sektorze w kwietniu zwiększyły się o 3,4-5% r/r, przy średniej na poziomie 3,98% r/r.

Zdaniem analityków, sytuacja na rynku pracy ulega stopniowej poprawie, ale presja płacowa pozostaje umiarkowana. Rynek pracy w połączeniu z niskim poziomem cen jest nadal wsparciem dla konsumpcji i wiele wskazuje na to, że może ona pozostać filarem wzrostu gospodarczego w tym roku. W kolejnych miesiącach analitycy oczekują sezonowego przyśpieszenia wzrostu zatrudnienia, a także utrzymania dynamiki płac na zbliżonym do obecnego poziomie.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze cytaty z wypowiedzi ekonomistów:

"Spodziewamy się utrzymania obecnych tendencji w sektorze firm do końca roku - wzrostu zatrudnienia o ok. 1% r/r i płac o ok. 3-4% r/r, co powinno wspierać wzrost konsumpcji prywatnej" - analitycy Banku Zachodniego WBK

"Potrzymanie tego trendu w miesiącach wakacyjnych, może spowodować, że stopa bezrobocia sięgnie poziomu jednocyfrowego" - prezes  Work Service Tomasz Hanczarek

"Ożywienie w sferze realnej wciąż jeszcze nie przekłada się na wyraźne wzrosty po stronie zatrudnienia. Jednak pozytywnym elementem jest coraz większa dynamika wzrostu w kategorii przetwórstwo przemysłowe" - główny ekonomista BPS TFI Krzysztof Wołowicz

"Kwietniowe dane powinny być ocenione jako korzystniejsze dla konsumpcji niż wynikałoby tylko z opublikowanych wielkości. Po dobrych danych o PKB w pierwszym kwartale br. początek drugiego wygląda zachęcająco, choć nie na tyle, aby w najbliższym czasie wpłynąć na ścieżkę stóp procentowych" - główny ekonomista BGK Tomasz Kaczor

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

W kwietniu tempo nominalnego wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wyhamowało po prawie 5%-owym wzroście w marcu (choć nadal wyraźnie przekraczało 3.0%r/r) i na takim samym poziomie jak miesiąc wcześniej utrzymało się roczne tempo wzrostu zatrudnienia. Zmniejszyła się także w stosunku do marca dynamika realna wynagrodzeń, na co wpływ miało wyraźne już zawężenie się deflacji w kwietniu. Mimo to siła nabywcza płac pozostaje na poziomie bardzo wysokim. W kolejnych miesiącach tendencje, jakie powinny być obserwowane na rynku pracy, to z jednej strony dalszy stopniowy wzrost zatrudnienia (do czego przyczyniać się powinny chociażby rosnące inwestycje), a z drugiej delikatne dalsze przyspieszanie tempa wzrostu wynagrodzeń. Poprawiająca się sytuacja na rynku pracy dobrze rokuje konsumpcji, która z kwartału na kwartał powinna także coraz szybciej rosnąć. W takich warunkach tempo wzrostu gospodarczego w całym bieżącym roku wynieść powinno co najmniej 3.6%. Opublikowane dziś dane z rynku pracy nie wpłyną na zmianę obecnego nastawienia RPP w kwestii poziomu stóp procentowych. Spodziewam się, że po zamknięciu przez RPP w marcu br. cyklu łagodzenia polityki pieniężnej koszt pieniądza będzie stabilny przez wiele miesięcy, nawet do końca 2016 roku. Kolejnym krokiem, nowej już Rady, będą moim zdaniem podwyżki stóp procentowych" - główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek

"Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw było w kwietniu o 3,7% wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku potwierdzając, że wzrost o 4,9% r/r w marcu wynikał z przesunięcia terminu wypłat premii. Przeciętne zatrudnienie w niefinansowych przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 9 osób spadło w kwietniu o 0,5 tys. jednak nadal było o 1,1% wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Nieco gorsze od naszych oczekiwań dane są w sprzeczności z odczytem indeksu PMI, wg którego w kwietniu tempo tworzenia nowych miejsc pracy chociaż spowolniło w stosunku do rekordowego wyniku z marca, to pozostało wyraźne, uwzględniając dane historyczne. Fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw zwiększył się w kwietniu o 4,8% r/r, po uwzględnieniu spadku cen towarów i usług konsumpcyjnych odnotowano jego wzrost o 6,0% r/r. Widać więc, że rynek pracy, w połączeniu z niskim poziomem cen jest wsparciem dla konsumpcji, która powinna pozostać filarem wzrostu gospodarczego w tym roku. W kolejnych miesiącach oczekujemy nieznacznego przyśpieszenia wzrostu zatrudnienia oraz utrzymania tempa wzrostu płac na zbliżonym do obecnego poziomie. Naszym zdaniem sytuacja na rynku pracy ulega stopniowej poprawie, ale presja płacowa pozostaje umiarkowana, stąd nie należy spodziewać się nasilonej presji inflacyjnej ze strony popytu. Podtrzymujemy nasz scenariusz, zakładający że zmiana wysokości stóp zostanie dokonana przez RPP nowej kadencji dopiero w drugiej połowie 2016 r." - analitycy Banku Millennium

"Kolejne dwa kwartały tego roku powinny zaowocować jeszcze większym wzrostem liczby zatrudnionych, w związku z sezonowym boomem na pracę tymczasową. Także na rynku pracy, wiosna stanowi wstęp do okresu letniego, w którym rokrocznie odnotowujemy najwyższe wzrosty liczby ofert zatrudnienia, związanych głównie z pracą tymczasową. Jest wówczas znacznie więcej pracy w ogrodnictwem, rolnictwie, czy produkcji niż w pozostałych okresach roku. Widzimy to już w danych za kwiecień, w którym odnotowano wzrost o niemal 60 tys. nowych miejsc pracy. Potrzymanie tego trendu w miesiącach wakacyjnych, może spowodować, że stopa bezrobocia sięgnie poziomu jednocyfrowego. Wzrost zatrudnienia w szczytowych momentach roku w naturalny sposób przełoży się również na dodatni bilans całoroczny. Pracodawcy coraz częściej muszą przekonywać do siebie potencjalnych pracowników, którzy w wybranych sektorach już zaczynają dyktować warunki zatrudnienia. Z naszych badań wynika, że już 53% Polaków myśli o zmianie pracy z powodu niezadowalającego poziomu wynagrodzeń. To naturalne zjawisko w dobie nadchodzącego rynku pracownika i rosnącej presji płacowej. Jednocześnie odpływ wykwalifikowanych pracowników za granicę dodatkowo mobilizuje polskie firmy do inwestowania w wartościowych ludzi i szukania sposobów, także pozafinansowych, na zatrzymanie ich u siebie. Ten proces będzie postępował z korzyścią dla pracowników" - prezes Work Service Tomasz Hanczarek

"W naszej opinii odczyt ten oznacza powrót do bardziej fundamentalnych poziomów dynamiki płac po tym, jak w marcu zawyżyły ją najprawdopodobniej wypłaty premii, których skala była większa niż przed rokiem, a także wyjątkowo duża skala produkcji w sektorze górniczym wpływająca na poziom płac w systemie akordowym. Czynnikiem obniżającym dynamikę płac w kwietniu była również mniej korzystna różnica liczby dni roboczych niż przed miesiącem.  Z kolei dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu utrzymała się na poziomie 1,1% r/r zanotowanym w marcu, zgodnie z rynkowym konsensusem. W ujęciu miesięcznym zatrudnienie obniżyło się o ok. 0,5 tys. etatów, co można odczytywać jako lekkie rozczarowanie, jednakże w dalszej części roku oczekujemy kontynuacji dotychczasowego umiarkowanego trendu wzrostowego liczby zatrudnionych, przy czym nie spodziewamy się już istotnych wzrostów dynamiki rocznej zatrudnienia ze względu na rosnącą bazę odniesienia z zeszłego roku" - analityk Banku Pekao Piotr Piękoś

"Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 3,7 proc. rdr, oczekiwano wzrostu o 3,8 proc. rdr. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się o 1,1 proc. rdr, oczekiwano wzrostu w takiej właśnie wysokości. Zaskakującą duży wzrost wynagrodzeń w marcu (4,9 proc. rdr) skłaniał nas do zapytania, czy mamy do czynienia z fundamentalną, pozytywną zmianą trendu na rynku pracy, czy też to tylko jednorazowe odchylenie. Dzisiaj dostaliśmy odpowiedź, dane za kwiecień potwierdzają ten drugi scenariusz. Zarówno wynagrodzenie jak i poziom zatrudnienia zbliżone są do notowanego w miesiącach poprzedzających marzec pokazując, że przed miesiącem mieliśmy do czynienia z jednorazowym zjawiskiem. Jednak kwietniowe dane, choć nie wskazują na zmianę trendu, są naszym zdaniem pozytywne. Wzrost przeciętnego wynagrodzenia, szczególnie po uwzględnieniu inflacji, nadal pozwala na solidne zwiększanie konsumpcji. Rosnące zatrudnienie dodatkowo zwiększa środki, którymi dysponują konsumenci a realny fundusz wynagrodzeń zwiększył się w kwietniu o 6,0 proc. rdr. Jednak równie ważny jest spadek bezrobocia, który jest jego efektem. Zagrożenie utratą pracy może hamować instynkty konsumpcyjne, nawet jeśli potencjalni kupujący mają pieniądze, ostrożność przytłumia chęć do zakupów. To poczucie zagrożenia systematycznie ustępuje, co potwierdzają kolejne badania nastrojów konsumentów. Brak wzrostu zatrudnienia w samym kwietniu w stosunku do marca nie jest czymś szczególnie nietypowym i nie zmienia tej tendencji. Z tej przyczyny sądzimy, że kwietniowe dane powinny być ocenione jako korzystniejsze dla konsumpcji niż wynikałoby tylko z opublikowanych wielkości. Po dobrych danych o PKB w pierwszym kwartale br. początek drugiego wygląda zachęcająco, choć nie na tyle, aby w najbliższym czasie wpłynąć na ścieżkę stóp procentowych" - główny ekonomista BGK Tomasz Kaczor

"Dane za kwiecień dotyczące wielkości miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw okazały się nieco gorsze od oczekiwań rynkowych (konsensu 3,9 % r/r). Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 3,7 % r/r i spadło o 2,2 % w stosunku do marca. Oznacza to, że wynagrodzenia zmniejszyły się w wartościach bezwzględnych średnio o ponad 90 złotych, co było najgorszym wynikiem od kwietni 2010 r. Przy ocenie danych należy jednak pamiętać, iż w marcu br. wynagrodzenia zostały zawyżone przez przesunięcie wypłat 14 pensji w górnictwie, a wiec porównywaliśmy się do wyższej bazy odniesienia. Ponadto należy mieć na uwadze, że liczba dni roboczych w kwietniu była o 1 mniejsza niż w marcu br. i dokładnie taka sama jak w kwietniu ub.r. Zatem długość czasu pracy istotna w przypadku wynagrodzeń wypłacanych w systemie akordowym oddziaływała negatywnie na dane kwietniowe. Tym razem wcześniejsze wypłaty premii w KGHM oraz wydłużony czas pracy w kopalniach JSW nie pociągnęły wyraźniej dynamiki wynagrodzeń. W kolejnych miesiącach ze względu na efekty relatywnie wyższej bazy statystycznej trudniej będzie osiągać wysokie dynamiki wzrostu wynagrodzeń bez wyraźnej poprawy sytuacji na rynku pracy. Dzięki wciąż wysokiej deflacji cen konsumpcyjnych realny fundusz płac odnotował w kwietniu wzrost o 5,9 % r/r. Miesiąc wcześniej był to wynik  na poziomie  7,5 % r/r. Pomimo pogorszenia dynamiki jest to wciąż stosunkowo wysoki poziom - korzystny z punktu widzenia konsumpcji prywatnej. Dane za kwiecień dotyczące wielkości miesięcznego zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw okazały się zgodne z prognozami rynkowymi i odnotowały wzrost o 1,1 % r/r. W kwietniu pierwszy raz w br. minimalnie ale jednak zatrudnienie spadło w stosunku do miesiąca wcześniejszego. W efekcie po 4 miesiącach br. tendencje na rynku pracy wyglądają tylko nieco lepiej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. W 2014 r. w tym okresie zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 24 tys. obecnie jest to wzrost o 26,0 tys. Ożywienie w sferze realnej wciąż jeszcze nie przekłada się na wyraźne wzrosty po stronie zatrudnienia. Jednak pozytywnym elementem jest coraz większa dynamika wzrostu w kategorii przetwórstwo przemysłowe. Wyhamowuje również spadek zatrudnienia w budownictwie widoczny od połowy 2012 r., czyli od zakończenia inwestycji związanych z Euro. W kolejnych miesiącach większym dynamikom wzrostu powinna sprzyjać wciąż niska baza z roku ubiegłego" - główny ekonomista BPS TFI Krzysztof Wołowicz

"W kwietniu zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło zgodnie z oczekiwaniami o 1,1% r/r, podczas gdy płace urosły o 3,7% r/r, czyli mniej więcej zgodnie z konsensusem rynkowym, ale znacznie poniżej naszych prognoz (5,0% r/r). Nasza wysoka prognoza wzrostu płac wynikała z sytuacji w górnictwie, gdzie jedna z firm górniczych wypłaciła premię wcześniej niż zwykle, a inna pracowała w nadmiarowym czasie, by pokryć straty spowodowane strajkami na początku roku. Niewykluczone, że część firm zdecydowała się wypłacić premie przed Wielkanocą (czyli w marcu), co skonsumowało efekt wyższych płac w górnictwie. Ogólnie jednak tempo wzrostu płac w sektorze w kwietniu zgodne z wcześniejszymi odczytami, nie stanowi zatem rozczarowania i sugeruje utrzymanie trendu. Tempo wzrostu zatrudnienia nie przyśpiesza, a w ujęciu miesięcznym liczba zatrudnionych obniżyła się. Od początku roku zatrudnienie w sektorze firm zwiększyło się o 2,4 tys. osób, podczas gdy w zeszłym było to 8,4 tys., co sugeruje osłabienie tendencji w zatrudnieniu, co naszym zdaniem może sugerować brak rąk do pracy. Spodziewamy się utrzymania obecnych tendencji w sektorze firm do końca roku – wzrostu zatrudnienia o ok. 1% r/r i płac o ok. 3-4% r/r, co powinno wspierać wzrost konsumpcji prywatnej. Dane nie miały wpływu na rynek" - analitycy Banku Zachodniego WBK

"Według naszych szacunków w ujęciu zmian miesięcznych oczyszczonych z wahań sezonowych, dynamika zatrudnienia utrzymuje się na poziomie ok. 0,1% m/m czyli takim samym jak w lutym i marcu, powyżej poziomów z okresu stagnacji na ryku pracy, ale zdecydowanie poniżej poziomów charakteryzujących wyraźniejszą poprawę wzrostu zatrudnienia. Jednocześnie zmienność rocznej dynamiki zatrudnienia jest w większym stopniu efektem statystycznych baz odniesienia (tj. sytuacji na rynku pracy sprzed roku). O ile pierwsze miesiące roku charakteryzowały się wyższą bazą odniesienia, stąd obserwowany lekki spadek dynamiki zatrudnienia z początku bieżącego roku, to z kolei dane za II i III kw. będą odnosiły się do niższych baz sprzed roku, co powinno przełożyć się na stabilizację / lekki wzrost dynamiki zatrudnienia w najbliższych miesiącach. Utrzymująca się od kilku miesięcy dość stabilna sytuacja na rynku pracy (tj. wolny wzrost zatrudnienia) jest zapewne pochodną z jednej strony niezłych wyników gospodarki, której wzrost przekracza poziom 3,0%, z drugiej strony wciąż dynamika wzrostu PKB tego rzędu jest zbyt niska, aby zapewnić trwalszy i silniejszy wzrost zatrudnienia, który przełożyłby się na istotniejszą poprawę sytuacji pracowników na rynku pracy. Biorąc pod uwagę nasze dość ostrożne prognozy dot. krajowego wzrostu gospodarczego (lekkie pogorszenie koniunktury w gospodarce globalnej, ograniczona perspektywa dla przyspieszenia konsumpcji prywatnej oraz inwestycji) oczekujemy utrzymania takiej sytuacji na rynku pracy także w kolejnych miesiącach i prognozujemy, że dynamika zatrudnienia w miesiącach kolejnych będzie utrzymywać się w przedziale 1,0% - 1,5% r/r. Przy istotnie niższej dynamice wynagrodzeń w kwietniu odnotowano wyraźny spadek dynamiki funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw do 4,8% r/r wobec 6,1% r/r w marcu. Oczywiście biorąc pod uwagę nietypowo wysoki wzrost wynagrodzeń w marcu nie zmienia to istotnie trendów w zakresie wzrostu funduszu płac w ujęciu danych nominalnych. Z punktu widzenia analizy kształtowania się dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych oraz konsumpcji prywatnej większe znaczenie ma natomiast odnotowany w kwietniu wzrost inflacji CPI. W ujęciu danych realnych w kwietniu odnotowano bowiem spadek dynamiki wzrostu funduszu płac do 5,9% r/r nie tylko poniżej 7,7% odnotowanego w marcu, ale także poniżej poziomu 6% r/r notowanego w pierwszych dwóch miesiącach br. W I kw. dynamika realna funduszu płac przy stosunkowo niewielkich zmianach dynamiki zatrudnienia oraz wynagrodzeń była właśnie podbijana obniżającym się wskaźnikiem inflacji. Oczekując zatem dalszego wzrostu inflacji CPI w kolejnych miesiącach prognozujemy spadek dynamiki realnego funduszu płac poniżej 5,0% r/r w ostatnich miesiącach roku, przy założeniu niewielkiego przyspieszenia dynamiki zatrudnienia. Wyraźne obniżenie dochodów w ujęciu realnym w trakcie 2015 r. jest w naszej ocenie ważną przesłanką dla prognozy, że w kolejnych kwartałach nie należy oczekiwać przyspieszenia dynamiki konsumpcji prywatnej, nawet w scenariuszu lekkiej poprawy sytuacji na rynku pracy w zakresie zatrudnienia lub/i wynagrodzeń (w ujęciu nominalnym)" - analitycy BOŚ Banku

"Dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w kwietniu 3,7% r/r wobec 4,9% r/r przed miesiącem, co było poniżej konsensusu rynkowego (3,8% r/r) i powyżej naszej prognozy (3,5% r/r). Z kolei dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 1,1% r/r, czyli identycznie jak w marcu i zgodnie z oczekiwaniami.  W relacji miesięcznej zatrudnienie obniżyło się o 0,5 tys., co można uznać za stabilizację ilości miejsc pracy, dla porównania przed rokiem w kwietniu zmniejszyło się ono o 0,9 tys. Wyhamowanie dynamiki wynagrodzeń potwierdza natomiast, że marcowy odczyt podbity był przez pozytywny efekt statystyczny i przesunięcie premii w górnictwie. Uwzględniając deflację na poziomie 1,1% r/r, realny fundusz płac zwiększył się w kwietniu o 6,0% r/r wobec 7,6% r/r przed miesiącem, co jest czynnikiem wspierającym wzrost konsumpcji indywidualnej. Choć w kierunku przyspieszenia płac oddziałują coraz lepsze wyniki polskiej gospodarki, to jednak stopniowy wzrost inflacji będzie prowadził do wyhamowania wzrostu realnego funduszu płac. Uważamy, że w kolejnych miesiącach dynamika płac kształtować się będzie w przedziale 3,5 – 4,0% r/r. Dzisiejsze dane z rynku pracy są neutralne dla złotego oraz rentowności obligacji. Więcej optymizmu spodziewamy się po jutrzejszej publikacji produkcji przemysłowej" - ekonomista Plus Banku Rafał Sadoch