statystyki

Za 5 lat Polska bez unijnego wsparcia. Przestaniemy być nienormalni

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki03.05.2015, 17:00
Brak unijnych środków możemy odczuć już po kilku latach od ich wyczerpania

Brak unijnych środków możemy odczuć już po kilku latach od ich wyczerpaniaźródło: ShutterStock

O tym, że Polska musi znaleźć sposób na swój rozwój, bo w 2020 r. przestaną do nas płynąć duże pieniądze z UE

Reklama


Najbliższe pięć lat określi naszą przyszłość. I właśnie tyle mamy czasu na to, by wymyślić na siebie nowy pomysł. Bo w 2020 r. skończy się unijne eldorado: wydamy ostatniego eurocenta z ostatniej dużej transzy pieniędzy z Brukseli, a nasza gospodarka – której atutem od lat pozostają niskie płace – przestanie być konkurencyjna. Na dodatek dotkliwe zaczną być złe tendencje w demografii – mniej osób będzie pracować, a coraz większej liczbie trzeba będzie wypłacać emerytury. To wszystko sprawi, że zacznie nam grozić pułapka średniego dochodu. Będziemy się rozwijać, ale bardzo wolno. Tak wolno, że niemal będziemy stać w miejscu.

Mamy tylko pięć lat na to, by znaleźć receptę na te zagrożenia. Jeśli się uda – będziemy wygrani. Jeśli nie – dogonienie Zachodu w bogactwie pozostanie niespełnionym marzeniem.

Koniec nienormalności

Za pięć lat przestaniemy być nienormalni. Bo jak zauważa prof. Witold Orłowski, czymś nienormalnym jest finansowanie połowy publicznych wydatków na inwestycje z unijnych funduszy. – Pieniądze z Brukseli to sytuacja nadzwyczajna. Normalnością jest, że każdy kraj musi sam znaleźć środki na rozwój infrastruktury. A my przez niemal 20 lat dostawaliśmy dodatkowe pieniądze na ten cel z funduszy spójności – zauważa ekonomista.

Sumy były olbrzymie. W latach 2004–2006 było to niemal 13 mld euro, w latach 2007–2013 już 68 mld, w obecnej perspektywie, która wygasa właśnie w 2020 r., ma trafić ponad 82 mld euro. Przeciętnie roczne transfery w ramach polityki spójności odpowiadały 2,5 proc. PKB – to mniej więcej tyle, ile wynosi deficyt budżetowy. Innymi słowy, Bruksela pozwalała wydawać nam sporo więcej, niż byliśmy w stanie o własnych siłach, a w okresie kryzysu jej pieniądze były buforem napędzającym inwestycje publiczne, co amortyzowało skutki kryzysu.

Od wybuchu kryzysu nasz PKB zwiększył się w sumie o 20 proc., podczas gdy średnia w UE wyniosła w okolicach zera. Jeśli byliśmy zieloną wyspą, to w dużej mierze nawozu dla tej zieleni dostarczyła Bruksela. Jednak teraz może czekać nas twarde lądowanie. – Jeśli nie znajdziemy innego źródła pieniędzy, będziemy płacić za to coraz wolniejszym tempem wzrostu gospodarczego – podkreśla prof. Orłowski. A jak duży może być ten spadek? – Proporcjonalny do spadku transferów z UE i ich wkładu do PKB – uważa prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. Ale nie ma dokładnych wyliczeń, jak duży może być efekt „twardego lądowania”. – Nie sądzę, byśmy mieli do czynienia z sytuacją, gdy nasze PKB przestanie w ogóle rosnąć. To bardzo mało prawdopodobne, choćby z tego powodu, że jesteśmy sprzężeni ze strefą euro, zwłaszcza z gospodarką niemiecką, a ona będzie ciągnąć wzrost w krajach, z którymi ma mocne związki – podkreśla główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski. Jego zdaniem z powodu braku unijnych pieniędzy nasz wzrost PKB może się obniżyć o kilka dziesiątych punktu procentowego. Może wydawać się, że to niedużo, ale przecież wzrost gospodarczy w ostatnich latach obniżył się już w okolice 3 proc.


Pozostało jeszcze 85% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (7)

  • TOTALITARNY UNIJNY BURDEL ROZPADNIE SIE(2015-05-03 18:54) Zgłoś naruszenie 20

    POtwor o nazwie "unia europejska" to gniazdo,do ktorego wpycha sie euroniewolnikow na POzarcie.
    EU to totalitarny unijny burdel,ktory ma tylko propagande oglupiania euroniewolnikow,drukuje szmaty o nazwie 'euro" bez pokrycia ! To POtwor niszczacy suwerenne kraje kontynentu Europa,knujacy w poszczegolnych krajach tzw. "europejczykow" ,czyli beznarodowych oblakanych psow,ktorych PO wynarodoweniu mozna kopac w d..e ,a po wykorzystaniu zabijac !
    "EU" to gniazdo,w ktorym beda walczyc o zycie bite naiwne piskleta ,a miedzynarodowka bandytow bedzie robila wlasne majatki ! Jak trzeba byc wyjatkowym zeszmacialym karlem,zeby dobrowolnie oddawac suwerennosc wlasnego kraju za niewolnictwo w totalitarnym unijny burdelu !

    Odpowiedz
  • Spisek się materializuje.(2015-05-04 07:56) Zgłoś naruszenie 20

    Dziwne, jakoś nikt nie chce dostrzec tych bilionów zł. długów, o ktorych pisze i mówi Balcerowicz. "Dotowanie" (zadłużanie przez MFW) przez UE polskiej gospodarki to nic innego jak jej horendalne zadłużanie przez te 20 lat. Teraz spokojnie za 5 lat można powiedzieć będzie: idzie nowy kryzys, pozbądźcie się dalszej części swojej państwowości i suwerenności na rzecz NWO (New World Order - Nowego Porządku) . Obalcie swoją konstytucję, przyjmijcie nową walutę - bowiem Europa musi się afrykanizować, by przetrwać chaos jaki niewątpliwie w znanej dotąd ekonomii następuje.

    Obrona przed upadkiem starego świata Zachodu opiera się głównie na wykupie długu i dodruku walut, co tworzy toksyczne aktywa i balony spekulacyjne, co prawda kontrolowane przez banki centralne, ale tylko do czasu. Wielki reset musi kiedyś nastąpić i nastąpi. Zadłużanie świata "państwowego" to świadomy kierunek elit na wdrażaną od lat globalizację gospodarki światowej i objęcie (poprzez opisane działania ) nad nią elitarnej władzy kiedyś jako "rząd światowy", zastąpienie obecnego ONZ elitarną grupą rządzącą tylko jednoklasowym (utopijnym) społeczeństwem. Takie są trendy "elit światowych" (Bilderbergów) i zaczynają się stopniowo wypełniać, poprzez kryzysy i następujący rychło chaos ekonomiczny, który to umożliwi - czytaj nastąpi spijanie śmietanki przez wierzycieli, którzy tak chętnie udzielali i udzielają kredytów coraz bardziej zadłużonym państwom.

    Odpowiedz
  • jorry123(2015-05-04 07:59) Zgłoś naruszenie 10

    i może wówczas skończy się zadłużanie Państwa, a takie cwaniaczki jak orłowski nie będą ludziom mydlić oczu durnotami

    Odpowiedz
  • Adam(2015-05-03 19:52) Zgłoś naruszenie 10

    Bez kasy z EU skonczymy jak Grecja i to jest pewne.

    Odpowiedz
  • JakoTako(2015-05-04 07:39) Zgłoś naruszenie 10

    Wejście w okres tzw. po 2020 r. będzie szokiem ekonomicznym Panie Profesorze dla samorządów. Wy eksperci wypisujecie teraz bzdury, o tym że kasy kiedyś braknie trzeba było mówić 10 lat temu !!, rząd w normalnym kraju nie dopuściłby do tego żeby budowano bez opamiętania Orliki, szkoły muzyczne po kilka sal gimnastycznych w małych miejscowościach, remont remiz strażackich, wspierano fundacje, stowarzyszeń itd. Nie miało to i nie ma wpływu na rozwój stref gospodarczych jst. Gminy potrzebował inwestycji, które przynosiłby zysk ale o tym się dziś nie mówi. Dopiero za kilka lat jakiś naukowiec - tzw. profesor - opublikuje badania na ten temat, a że będzie miał monopol na publikowanie na uczelni - to będzie za publiczne pieniądze trąbił o tym w całe Polsce: jak to źle się inwestowało unijne środki. Będzie się wówczas organizowało konferencje i debaty a dług samorządów będzie rósł. Procesu tego nie będzie się dało zatrzymać w żaden sposób, dlatego ponieważ, żeby wygrać wybory trzeba będzie gawiedzi coś obiecać np. budowę kolejnej sali gimnastycznej ale tym razem już za obligacje, które pociągną na dno te samorządy, które są słabo rozwinięte gospodarczo. Tak więc Ameryki Pan Profesor nie odkrył, na dziś szanowny "ekspercie" należy się zastanowić co można zrobić w kontekście ciągłego zadłużania się samorządów, ponieważ problem ten nabierze zupełnie nowego znaczenia po 2020 roku. A wiec prośba do naukowców - naprawdę zajmijcie się badaniem tego co nastąpi a nie tego co już było, bo gospodarki dzięki temu nie uleczycie.

    Odpowiedz
  • zibijanek(2015-12-11 20:13) Zgłoś naruszenie 10

    orłowski to cwaniaczek zawsze przeciw robotnikom snuł wizjie

    Odpowiedz
  • xcz(2015-05-03 21:48) Zgłoś naruszenie 10

    W Polsce pieniądze z UE są bardzo źle dzielone i wydawane, jak się skończą pieniądze skoczy bezrobocie i będzie klapa gospodarcza. Marszałkowie dzielą pieniądze w regionach i sami się będą kontrolować, kończy się kontrola ze strony wojewodów, kto to wymyślił? Oczywiście PO.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama