Wiceminister Seredyn zapewnia, że w nowym podprogramie, który wejdzie w życie od maja, łatwiej będzie uzyskać pomoc, bo zostanie podwyższony próg dochodowy uprawniający do wsparcia. Mogłoby to być 200 procent kwoty dochodu na osobę w rodzinie, uprawniającego do korzystania z pomocy społecznej. Nie jest to jednak ustalenie ostateczne - możliwe, że próg uprawniający do unijnej pomocy będzie jednak wynosił na przykład 170 lub 180 procent kryterium pomocy społecznej - zastrzega wiceminister pracy. O tym będą toczyć się rozmowy z organizacjami pomocowymi.

Elżbieta Seredyn podkreśla, że nie będzie możliwości samodzielnego decydowania przez organizacje, komu przekazać unijną pomoc. Nadal będzie ona uzależniona od spełnienia ustalonych kryteriów. Wiceminister pracy i polityki społecznej zaznacza, że w czasie rozmów z organizacjami będzie mowa o tym, jakie mogą być dodatkowe wskazania uprawniające do wsparcia żywnościowego. Wsparcia potrzebują na przykład emeryci, ponieważ wielu z nich, po opłaceniu leków i rehabilitacji, ma niewiele na bieżące utrzymanie. W podobnej sytuacji są ludzie przewlekle chorzy. Jak powiedziała Elżbieta Seredyn, rozważane jest także objęcie pomocą żywnościową osób wydających większość dochodów na pokrycie długów.
Z nowego programu pomocy żywnościowej mają zniknąć absurdalne rozwiązania, jak wydawanie produktów do gotowania osobom bezdomnym. Będzie także większy asortyment - zamiast pięciu pojawi się 13 rodzajów artykułów spożywczych, z których będzie można przygotować paczki odpowiednie do potrzeb beneficjentów.