statystyki

Z głową w chmurze, ale na solidnych fundamentach

artykuł sponsorowany
30.01.2015, 09:30; Aktualizacja: 30.01.2015, 09:36
Jan Lekszycki, VP Sales & Strategic Alliances, Oktawave

Jan Lekszycki, VP Sales & Strategic Alliances, Oktawaveźródło: Materiały Prasowe

Choć jeszcze kilka lat temu była nowinką, dziś stała się codziennym narzędziem w pracy wielu firm. Młodzi przedsiębiorcy z polskiej spółki Oktawave stworzyli jedną z najszybszych chmur na świecie. Nic dziwnego, że korzysta z niej już ponad 5 tys. organizacji, w tym Coca-Cola, AVIVA czy TUI.

Przechowywanie danych i uruchamianie aplikacji na skalowalnych i łatwo dostępnych zasobach informatycznych (serwerach i dyskach) – popularnie zwane korzystaniem z chmury – to dziś dla setek tysięcy spółek w Polsce i na świecie coś oczywistego. Jeszcze kilka lat temu przedsiębiorcy, chcący założyć np. sklep internetowy, inwestowali środki we własne serwery i przechowywali je w firmie lub w centrum danych. Ale taka „fizyczność” zawsze miała swoje poważne ograniczenia: każdy serwer miał określone parametry – procesor, pamięć RAM czy transfer – co przy zwiększonym ruchu klientów mogło spowodować przestój w działaniu lub całkowite wyłączenie strony WWW, poczty elektronicznej czy aplikacji online.

W przypadku korzystania z chmury takie sytuacje się nie zdarzają. – Chmura Oktawave daje przedsiębiorcom niepowtarzalną szansę na odcięcie się od ograniczeń klasycznej infrastruktury. Oferuje im w zamian środowiska serwerowe, dyskowe i aplikacyjne, które mają moc dostosowywania swoich parametrów do aktualnego zapotrzebowania użytkownika – wyjaśnia Jan Lekszycki, jeden z twórców nowatorskiego rozwiązania, dziś wiceprezes Oktawave odpowiadający za rozwój biznesu. – Zaprojektowaliśmy naszą chmurę tak, aby ułatwić tworzenie skalowalnych środowisk bez względu na wykorzystywane technologie. Użytkownik po prostu włącza nasz panel kontrolny dostępny przez przeglądarkę, w nim za pomocą kilku kliknięć uruchamia infrastrukturę i umieszcza w niej swoją aplikację. Od tej pory chmura dostosowuje parametry serwerów do bieżącego zapotrzebowania. Jeśli to zapotrzebowanie się zwiększa, zwiększa się również pula dostępnych zasobów, co pozwala uniknąć problemu niedostępności. Ale jeśli zapotrzebowanie się zmniejsza, pula ta również się pomniejsza. Chodzi o to, by użytkownik zawsze był rozliczony za to, co naprawdę zużywa – dodaje przedsiębiorca. Korzystanie z takiego rozwiązania daje więc znacznie większą elastyczność niż tradycyjne technologie.

Olbrzymią zaletą korzystania z chmury jest także to, że koszty przeznaczone na infrastrukturę, czyli zakup środków trwałych, można zamienić na znacznie mniejsze koszty operacyjne. Przedsiębiorcy nie muszą szukać środków inwestycyjnych, ponieważ w chmurze niczego się nie kupuje przed rozpoczęciem korzystania z niej. Nie ma żadnych opłat początkowych, rejestracyjnych, instalacyjnych lub innych. Płacimy tylko za to, z czego korzystamy, i tylko za czas, w którym nasza infrastruktura faktycznie działała.

Prace deweloperskie nad systemem trwały ponad dwa lata. Wstępną wersję beta testowało ponad półtora tysiąca przedsiębiorców i co najważniejsze, już po wprowadzeniu produktu na rynek w wersji oficjalnej większość z nich została z Oktawave – było dla nich oczywiste, że z takiego rozwiązania warto korzystać dalej. Dziś klientami firmy są m.in. tacy globalni gracze jak Coca-Cola, biuro podróży TUI, a nawet ubezpieczyciel AVIVA. – Wielkie koncerny wybierają nasze rozwiązanie, ponieważ jesteśmy znacznie szybsi niż konkurencja – tłumaczy Lekszycki. – Z drugiej strony nasze ceny zachęcają także mniejsze firmy. Dzięki stworzonej przez nas technologii rozwiązanie, na które wcześniej mogli sobie pozwolić tylko najwięksi, dziś jest dostępne dla wszystkich – podkreśla.

Na początku 2014 roku Oktawave znalazła się w czołówce niezależnego porównania dostawców cloud computingu opracowanego przez CloudHarmony. Testy pokazały, że technologia z Polski jest liderem w zakresie rozwiązań storage’owych, pokonując na tym polu takie firmy jak Amazon Web Services czy Microsoft Azure. To tylko przyspieszyło rozwój Oktawave, które pokazało, że można dać klientom technologię z najwyższej półki za bardzo przystępną cenę.

Choć bariera cenowa związana z migracją do chmury już nie istnieje, to wciąż wielu przedsiębiorców ma pewne obawy. Wiedzą, że chmura da im konkretne korzyści – większą wydajność, elastyczność, oszczędności – ale boją się, że do takiej zmiany nie mają wystarczających narzędzi, zasobów ludzkich czy wiedzy i informatycznego doświadczenia. Właśnie z myślą o nich chmura Oktawave stworzyła zespół wybitnych specjalistów, którzy pomagają przeprowadzić zmianę. To profesjonaliści, którzy projektowali i zarządzali infrastrukturą IT dla takich firm jak Nokia, Pracuj.pl czy TravelPlanet.pl. – W pewnym sensie działamy jak firma przeprowadzkowa. Klient nie musi się o nic martwić, a my przenosimy dane z miejsca na miejsce. Całe szczęście, to jest mniej męczące niż noszenie szaf – śmieje się Zbigniew Kamiński, szef zespołu migracyjnych ninja w Oktawave. – Wystarczy do nas zadzwonić, a my zajmiemy się daną migracją od A do Z – dodaje.

Dzięki temu Oktawave oferuje usługę kompletną. Warto podkreślić, że jest to polska firma z centrum danych zlokalizowanym w Warszawie. Spółka nie tylko oferuje rozwiązanie technologiczne, które wyprzedza światowe koncerny, ale proponuje również szeroki pakiet pomocy skrojonej dokładnie na potrzeby konkretnego klienta. Chodzi między innymi o diagnozę, optymalizację, projektowanie i zarządzanie dowolnie dużą infrastrukturą IT.

Choć na rynku działa zaledwie trzeci rok, to Oktawave ma już ponad pięć tysięcy klientów. Dziś prawdziwi liderzy rynku korzystają z najbardziej zaawansowanych technologicznie rozwiązań. Warto pamiętać, że w czasach takiego nasycenia rynku ten, kto nie idzie wciąż do przodu, w walce o klienta zostaje w tyle. Mając dane w chmurach, na konkurencję można patrzeć z góry.

Warto odwiedzić: www.oktawave.com/pl/

PARTNER:

Źródło:Artykuł sponsorowany

Polecane

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama