statystyki

Wolny handel czy korpodyktat

autor: Damian Furmańczyk22.01.2015, 07:43; Aktualizacja: 22.01.2015, 09:04

Porozumienie o Transatlantyckim Partnerstwie Handlowo- -Inwestycyjnym budzi wiele emocji.

Reklama


Przedstawiciele polityki, nauki i biznesu będą dziś w Warszawie dyskutować na temat oczekiwanych skutków zawarcia porozumienia o Transatlantyckim Partnerstwie Handlowo-Inwestycyjnym (TTIP).

Uczestnicy spotkania mają szukać odpowiedzi na pytanie, czy TTIP oznacza więcej miejsc pracy, więcej inwestycji i szybszy wzrost gospodarczy, jak widzą to zwolennicy umowy. Czy też stanowi zagrożenie dla demokracji, praw obywatelskich i bezpieczeństwa konsumentów, jak twierdzą przeciwnicy.

Tych drugich przybywa z dnia na dzień. W lipcu ubiegłego roku grupa 148 organizacji pozarządowych z całej Europy przekazała Komisji Europejskiej wniosek o rejestrację inicjatywy obywatelskiej „Stop TTIP”. Komisja odrzuciła ją z powodów formalnych, ale to tylko zmotywowało oponentów, których obecnie popiera 330 podmiotów (w tym ponad 50 z Polski).


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama