Likwidacja niektórych nierentownych kopalń jest nieuchronna - uważa minister gospodarki. Janusz Piechociński mówił w radiowej Jedynce, że związki zawodowe i górnicy muszą podejść do całej sytuacji ze zrozumieniem. Winą za kryzys górnictwa minister obarcza złą koniunkturę.

Janusz Piechociński zapewnił, że rząd przygotowuje program pomocy dla górnictwa, który ma między innymi ograniczyć rolę pośredników w handlu węglem. Zmiany te zapowiadał jeszcze premier Donald Tusk podczas spotkania z górniczymi związkami. Minister gospodarki podkreślił, że nawet pomoc państwa nie uratuje wszystkich kopalń. W sytuacji, gdy ceny węgla na rynkach światowych są rekordowo niskie, niektóre kopalnie są zmuszone wydobywać węgiel za cenę powyżej ceny sprzedaży.

Najmniej rentowne kopalnie dopłacają do każdej tony wydobytego węgla 100 złotych. Dlatego spółki węglowe zmuszone są do działań restrukturyzacyjnych, które polegają na przenoszeniu sprzętu i ludzi na pokłady o wyższej opłacalności. 

Wczoraj przed Katowickim Holdingiem Węglowym doszło do protestu przeciwko likwidacji kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu, a grupa górników próbowała siłą wejść do siedziby firmy. Interweniowała policja. Zatrzymano dwie osoby.