statystyki

Podatki wojenne. Kto zapłaci za konflikt: zwykli Ukraińcy czy oligarchowie

autor: Michał Potocki31.07.2014, 08:45; Aktualizacja: 31.07.2014, 08:50
hrywna-hrywny-waluta-Ukraina

Ukraińcy poprzez media społecznościowe oraz reklamy w prasie i telewizji są też zachęcani do dobrowolnych wpłat na rzecz armii albo poszczególnych jej oddziałów, do kupowania na własny koszt kamizelek kuloodpornych i lekarstw.źródło: Bloomberg

Operacja w Donbasie kosztowała do tej pory Kijów równowartość 600 mln zł. A trzeba dużo więcej pieniędzy.

Reklama


Reklama


Wojna na wschodzie Ukrainy kosztuje Kijów miliardy hrywien. Rząd musi więc szukać dodatkowych źródeł finansowania. Dzisiaj parlament będzie głosował nad podatkiem wojennym. Jego los w obliczu nadchodzących wyborów stoi jednak pod znakiem zapytania.

Podatek miałby wynosić dodatkowe 1,5 proc. od dochodów każdego Ukraińca i obowiązywać do końca roku. Środki te w całości trafią do sił zbrojnych. To jednak nie wszystko. Rząd Arsenija Jaceniuka proponuje również podwyższyć akcyzę na alkohol i papierosy, a także podatek od wydobycia gazu i węgla. Do tego chce obciąć finansowanie niektórych programów społecznych i urzędów. Budżety prezydenta, parlamentu i ministerstw mają zostać zmniejszone o 460 mln hrywien (120 mln zł).

Minister finansów Ołeksandr Szłapak przewiduje, że do budżetu trafi dzięki temu dodatkowe 10,3 mld hrywien (2,7 mld zł) w tym roku i 12,8 mld hrywien (3,3 mld zł) w przyszłym. Przegłosowanie projektów nie jest jednak przesądzone. W pierwszym podejściu, w ubiegły czwartek, parlament odrzucił zmiany, co skłoniło Jaceniuka do ogłoszenia dymisji. Dymisja nie doszła ostatecznie do skutku ze względów proceduralnych, a projekt po drobnych przeróbkach trafił ponownie do Rady Najwyższej.

Tydzień temu rozpadła się też rządząca koalicja, co było częścią planu zmierzającego do przeprowadzenia jesienią wyborów parlamentarnych, które zakończyłyby proces odnowy organów władzy po obaleniu Wiktora Janukowycza. Problem w tym, że wybory oznaczają start kampanii, a w kampanii podwyżki podatków i obniżki wydatków, nawet na tak zbożny cel jak obrona państwa, mogą być negatywnie ocenione przez wyborców.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

  • Powoli dokrecają śrubę ukraińcom.(2014-07-31 17:45) Odpowiedz 00

    To dopiero początek, a najgorsze dopiero nadejdzie tak ze ukraincy cieniutko będą śpiewać. Mozecie szykowac kolejny majdan bo tego nie wytrzymacie i odechce się wam dobrobytu uni Europejskiej

  • taka jest prawda(2014-07-31 18:30) Odpowiedz 00

    Zawsze płacą zwykli ludzie."Elyty" sobie poradzą.

  • obserwator(2014-08-12 21:08) Odpowiedz 00

    "Kto zapłaci za konflikt: zwykli Ukraińcy czy oligarchowie".
    Za rozkręcanie konfliktu płaci ponoć głównie Janukowycz (było już o tym sporo pisane) i pośrednio Rosja (te wszystkie superdrogie manewry i przemycana broń z demobilu; nieco kosztowała też inwazja na Krym), a za jego wygaszenie i leczenie powojennych ran ludzi i gospodarki - oczywiście zwykli Ukraińcy.
    Ukraińscy oligarchowie, którzy pozostali na Ukrainie, też sporo już na wojnie stracili.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama