W ministerstwie lub w placówkach dyplomatycznych można uzyskać informacje o rynku, możliwościach i klimacie dla prowadzenia działalności w danym kraju. Dyplomaci mogą też pomagać firmom, które są już na danym rynku w organizacji spotkań biznesowych, szukać pomocy prawnej, a nawet interweniować w przypadku konkretnych problemów.
Wiceminister Katarzyna Kacperczyk zapewniała, że MSZ będzie też zachęcało polskie firmy do zwiększenia współpracy ze światowymi organizacjami pozarządowymi i pożytku publicznego. 

Nasi dyplomaci z Rosji czy Ukrainy cały czas wspierają polskie firmy, które działają na tych rynkach. Największym problemem dla polskich spółek jest niepewność, która się wiąże z konfliktem rosyjsko-ukraińskim i trudność w oszacowaniu ryzyka związanego z aktywnością w tych państwach. Jak tłumaczyła wiceminister Kacperczyk, każde ograniczenie czy dodatkowa kontrola powodują konieczność zaangażowania się w dany problem przedstawicieli placówki. 

MSZ stara się informować polskich przedsiębiorców o ryzyku i zagrożeniach, jakie ci mogą napotkać w Rosji czy na Ukrainie. W lutym rosyjskie władze podjęły decyzję o nałożeniu embarga na import polskiej wołowiny. Od 7 kwietnia obowiązuje też embargo na przetwory z mięsa wieprzowego pochodzące z Polski i Litwy. Pretekstem do zakazu było wykrycie pojedynczych przypadków afrykańskiego pomoru świń u dzików w obu tych państwach.