Ewa Nowińska profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat Producenci poświęcają wiele uwagi uatrakcyjnieniu zewnętrznego wyglądu produktu, co pociąga za sobą określone koszty. Nic więc dziwnego, iż udany kształt, cieszący się powodzeniem wśród klientów, stanowi łakomy kąsek dla innych, którzy niekiedy bądź go przejmują, bądź mocno przybliżają doń wygląd własnego produktu. Dla ochrony przed takimi działaniami służą przede wszystkim odpowiednie przepisy ustawy Prawo własności przemysłowej, uzupełnione postanowieniami ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie bowiem z art. 2 pierwszego ze wskazanych aktów prawnych, zwalczanie nieuczciwej konkurencji reguluje odrębna ustawa. Jej przepisy służyć mogą ochronie wzorów przemysłowych, zarówno chronionych, jak i niechronionych prawami formalnymi. Podstawowym dla wskazanego aktu prawnego przepisem jest art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Zgodnie z nim, czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Zatem naruszenie prawa z rejestracji wzoru może stanowić przypadek działania sprzecznego z prawem, o którym mowa we wskazanym przepisie, jeśli wzór przemysłowy został zarejestrowany w Urzędzie Patentowym. W wielu przypadkach mamy do czynienia także z niechronionymi wzorami przemysłowymi. Wówczas przyjęcie ich zewnętrznego wyglądu stanowić może czyn naruszający dobre obyczaje. Podkreślić jednak należy, iż zasadniczo naśladownictwo jako takie nie jest zakazane. Muszą temu towarzyszyć jakieś szczególne okoliczności, w postaci np. wielokrotnego podążania śladami rozwiązań konkurencyjnych czy wykorzystania wypracowanej przez niego renomy. W literaturze europejskiej takie działanie określa się mianem free ridingu, pasożytniczego naśladownictwa. Ustawa, o której mowa w części szczególnej, wskazuje szereg przykładowo wymienionych czynów, które w każdym razie naruszają zasady uczciwej walki rynkowej. Do nich zaliczane jest także wprowadzanie do obrotu towarów w opakowaniach mogących wprowadzić w błąd co do pochodzenia, z wyłączeniem sytuacji, gdy jest to uzasadnione względami technicznymi – ust. 2 art. 10 u.z.n.k. W tym przypadku głównym przedmiotem ochrony jest wprawdzie opakowanie, niemniej może ono stanowić wzór przemysłowy w powyższy sposób korzystający z ochrony. Warunkiem jest tu wywołanie konfuzji co do pochodzenia, właśnie poprzez użycie określonego opakowania produktu. Zwykle nie będzie to trudne, w sytuacji gdy jest ono bardzo zbliżone lub tożsame ze wzorem, wprowadzonym wcześniej do obrotu przez innego przedsiębiorcę. Dokonując stosownych ocen, bierze się pod uwagę warunki obrotu (tj. np. rodzaj towaru, sposób sprzedaży) oraz stan świadomości przeciętnego, modelowego uczestnika. W praktyce może mieć miejsce przypadek, gdy wprawdzie na opakowaniu widnieją określone informacje, jednak zbliżenie jego kształtu do opakowania wcześniej na rynku istniejącego jest tak duże, iż przeciętny nabywca i tak zostanie wprowadzony w błąd. Stosowne oceny zależą od rodzaju produktu i modelu konsumenta, oczywiste jest bowiem, iż z większą uwagą kupujemy na przykład samochód aniżeli serek. Stąd łatwiej jest wywołać niedozwolony skutek w odniesieniu do drugiego produktu. Podkreślić przy tym należy, iż powszechnie przyjmuje się, że nabywca traktuje towar i opakowanie jako całość. Zwłaszcza zwraca uwagę na jego kształt, kolorystykę, układ graficzny.