Wydatki zostaną zwiększone na działania pobudzające wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy, w tym na walkę z bezrobociem młodych oraz na badania naukowe, transeuropejskie sieci energetyczne i transportowe.
Można się spodziewać, że kraje członkowskie, tak jak robiły to w przeszłości, zwłaszcza te, które więcej wpłacają do budżetu niż otrzymują, będą domagały się ograniczenia wydatków. Już teraz nie chcą załatać dziury w tegorocznym budżecie, która wynosi 4 miliardy 700 milionów euro.

Komisja Europejska podkreśla, że rachunki za realizację unijnych projektów, które zostały przysłane, muszą być uregulowane. "To jest kwestia wiarygodności Unii Europejskiej. Nawet w czasie oszczędności, kryzysu, rodzina musi płacić rachunki za elektryczność i tak samo jest z wiarygodnością budżetu europejskiego"- powiedział komisarz do spraw budżetu Janusz Lewandowski. Dodał, że w przyszłym roku aż takich problemów nie będzie, bo ten 2014 jest wyjątkowy jeśli chodzi o przysyłane rachunki z unijnych stolic w ramach polityki spójności. "Rok 2014 był rekordowy w historii Unii Europejskiej - 60 miliardów euro w rachunkach, zupełnie nie do pokrycia" - dodał komisarz.

Taka sytuacja wynika z faktu, że dobiega końca realizacja projektów jeszcze z poprzedniego, wieloletniego, unijnego budżetu i ruszają nowe projekty. Teraz, po zaprezentowaniu przez Komisję projektu na 2015 rok, zajmą się nim unijne rządy, a następnie Parlament Europejski.
Ostateczny kształt budżetu zostanie uzgodniony podczas wspólnych, trójstronnych negocjacji.