statystyki

Tak jedzą Polacy: wołowina dla bogatych, dla biednych ziemniaki

autor: Sylwia Czubkowska02.06.2014, 07:34; Aktualizacja: 02.06.2014, 08:22
Spożywcza walka klas

Spożywcza walka klasźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Coraz wyraźniej widać różnice w zwyczajach żywieniowych warstw społecznych. Decydują o tym budżet i moda.

Reklama


Powiedz mi, co i jak jesz, a powiem ci kim jesteś – można stwierdzić na podstawie najnowszej analizy Głównego Urzędu Statystycznego o sytuacji gospodarstw domowych w 2013 r. w świetle ich budżetów. Oprócz tego, że systematycznie spada przeciętne miesięczne spożycie na osobę większości podstawowych artykułów żywnościowych, z roku na rok jest coraz większy rozdźwięk między zwyczajami żywieniowymi poszczególnych warstw społecznych.

Wraz ze wzrostem zamożności gospodarstw domowych rośnie poziom spożycia niektórych artykułów żywnościowych. Tam, gdzie dochody są najwyższe, przeciętnie miesięcznie na jedną osobę w porównaniu z rodzinami o najniższych dochodach zjada się więcej: mięsa wołowego – ponad 5-krotnie, 3-krotnie więcej masła, wypija 3-krotnie więcej wód mineralnych oraz źródlanych, 2,7-krotnie więcej soków owocowych, 2,3-krotnie więcej soków warzywnych i owocowo-warzywnych oraz spożywa 2,5-krotnie więcej jogurtów, owoców i ryb, a także ponad dwa razy więcej serów. W gospodarstwach domowych o najniższych dochodach na stołach królują pieczywo, ziemniaki, cukier oraz margaryny i inne tłuszcze roślinne.

– Tak jak są różnice między tym, ile pracujemy, jak odpoczywamy, jakie mamy wykształcenie i oszczędności wpływające na to, w której warstwie społecznej się znajdujemy, tak i to, co jemy, jest jednym z czynników opisujących strukturę społeczną. Z biegiem czasu te różnice są coraz wyraźniejsze – wyjaśnia prof. socjologii Urszula Jarecka. – Dziś jemy już całkiem inaczej niż w PRL. Spożycie na jedną osobę jest tak naprawdę coraz mniejsze, za to bardziej różnorodne i po prostu rozsądniejsze – dodaje ekspert.

Socjolog tłumaczy, że choć z danych statystycznych wynika, iż jemy coraz mniej (rzeczywiście GUS podaje, że rok do roku np. ryb zjedliśmy o 19 proc. mniej, a serów o 12,6 proc.), to tak naprawdę w dużej części odpowiada za to nie tyle pogarszająca się sytuacja finansowa gospodarstw domowych, co zmiana zwyczajów. Mniej jedzenia wyrzucamy: biedniejsi uczą się nim gospodarować, a bogatsi kupują go mniej, za to wybierają droższe. Dodatkowo nie kupujemy już jedzenia na zapas, obawiając się nagłych zmian cen czy braków w dostawach.

– Coraz częściej widać także u nas zjawisko, które w Stanach Zjednoczonych czy Europie Zachodniej jest już bardzo powszechne: zamożnych stać na lepsze, mniej przetworzone i zdrowsze jedzenie. Biedniejsi nie cierpią głodu, tylko odżywiają się tańszymi i niestety też mniej zdrowymi produktami; to w ich diecie przeważają tłuszcze i cukry – mówi prof. Leszek Czupryniak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. – I już widać też niestety zdrowotne problemy, jakie towarzyszą tej tendencji. Cukrzyca, miażdżyca, chorobliwa otyłość dotyka biedniejszych, a dzieci urodzone po 2000 r. niestety są poważnie zagrożone tym, że będą żyć krócej od swoich rodziców – dodaje Czupryniak i tłumaczy, że takie choćby wnioski płyną też z badania, które prowadzi w ramach Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Cukrzycy i Chorób Cywilizacyjnych „PoZdro!” wspólnie z Fundacją Medicover. Program ten na początku marca wystartował w Gdyni, gdzie przebadano prawie tysiąc dzieci z 22 szkół gimnazjalnych, a zagrożenia zdrowotne spowodowane złym odżywianiem wykryto u ponad 170 uczniów. W planach jest przebadanie pod tym względem ok. 30 tys. gimnazjalistów. – Wśród nastolatków dodatkowym problemem jest to, jak silnie są atakowane przez junk food, czyli niezdrowe, śmieciowe jedzenie – dodaje Czupryniak.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Komentarze (11)

  • Papcio(2014-06-02 16:11) Zgłoś naruszenie 10

    a ja jem wołowinę tylko z ziemniakami...

    Odpowiedz
  • Rob(2014-06-02 08:46) Zgłoś naruszenie 10

    Jak tak dalej pójdzie, to za parę lat nie będziemy mieli już za co jeść.
    Inflacja niby2-3 %, a co roku z portfela ubywa 30% - same cuda za Tuska

    Odpowiedz
  • 212(2014-06-02 09:35) Zgłoś naruszenie 10

    Badania polskich naukowców zaczynają przypominać badania amerykańskich naukawców. BTW powiedz mi, czy masz w pracy drugie śniadanie, a powiem Ci, czy jesteś robotnikiem. Badanie spożycia cebuli i czosnku mogłoby dać ciekawe rezultaty, które skomentowałby duet Śpiewak-Smolar ;-)

    Odpowiedz
  • kasia(2014-06-02 14:21) Zgłoś naruszenie 10

    tak jak jadałam za PRL tak jadam do dziś; jadałam i jadam pomidory, wołowinę, ziemniaki, chleb, masło, warzywa, owoce, potrawy gotowane i wszystko prócz mleka i przetworów mlecznych (w przeszłości i teraz); jak Arłukowicz od zdrowia pojawił się na scenie politycznej to był chudy jak patyk a teraz wygląda tak jakby za chwilę jego skóra miałaby się rozerwać taki jest pękaty a cerę ma gładką (oznaka dobrobytu u mężczyzn)

    Odpowiedz
  • kontra(2014-06-02 09:27) Zgłoś naruszenie 10

    To jest własnie ciekawe bo w PRL wołowina była tańsza od wieprzowiny .

    Odpowiedz
  • Harry(2014-06-02 14:30) Zgłoś naruszenie 10

    Mamy cudownych rządzących dosłownie cudotwórców u których wszystko jest możliwe bo inflacji praktycznie nie ma a wszystko drożeje a w/g danych GUS wszystko tanieje ,średnia krajowa jest super wysoka. Żyje się nam coraz lepiej ale tylko tym przy korytach za pieniądze podatnika lub za niewolniczą pracę innych którzy tyrają na naszych chlebodawców tylko po to by przeżyć .Nastały super czasy dla rządzących, oszustów, kombinatorów bo uczciwie to można tylko garba się dorobić o ile zdrowie na to pozwoli

    Odpowiedz
  • Jesteśmy Ogólnie SUPERBOGACZAMI(2014-06-03 11:00) Zgłoś naruszenie 12

    Prąd - najdroższy na Świecie.
    Gaz - najdroższy na Świecie
    Węgiel - najdroższy na Świecie
    Samochody - 200% ceny USA
    Elektronika 150% ceny UE

    itp, itp

    Ale jest coś tu Najtańszego... Płaca polaka

    Odpowiedz
  • bogu(2014-06-03 11:11) Zgłoś naruszenie 00

    Komuna k, kiedy każdego było stać na wołowinę i prawdziwą szynkę się skończyła i naturalne jakby jest , że biedni odżywiają się biednie a bogaci bogato , dotyczy to również innych dziedzin życia jak ubranie , mieszkanie ,auto itp.

    Odpowiedz
  • bogu(2014-06-03 11:33) Zgłoś naruszenie 00

    Komuna , kiedy każdego było stać na wołowinę i prawdziwą szynkę się skończyła i naturalne jakby jest , że biedni odżywiają się biednie a bogaci bogato , dotyczy to również innych dziedzin życia jak ubranie , mieszkanie ,auto itp.

    Odpowiedz
  • ..(2014-06-02 12:13) Zgłoś naruszenie 00

    Przecież to jest dobra tradycja uniwerystecka i wiadomo,ze magister nauk czy dr ,a juz nie mowiac profesor zyje ideą,a nie sprawami przyziemnymi i z w dobrym tonie jest byc wyksztalconym,ale biednym gdyz kazdy prawdziwy inteligent jest a) bezzawodowo wyksztalcony,gdyz tylko wyksztalcenie bez zawodu,ale z tytulem uniwersytetu jest prawdziwym wyksztalceniem elitarnym.b) żyje skromnie.

    Nie do pomyslenia jest propagowanie zmiany sredniowiecznych,tradycyjmych systemow na bardziej pragmatyczne czy swiatowe z ktorych mozna czerpac dobra materialne,a na pewno nie do 40 stki...

    Przecietny prawnik europejski jest na naukowej diecie glodowej tylko do 24 roku zycia i nie przejmuje sredniowiecznych nawykow akademickich gdyz doktoraty i prace magisterskie pisze sie tylko w panstwach w ktorych nie ma egzaminow na aplikacje.Konkretnie 3- Danii,Woszech,Czechach,ale tylko po rocznym stazu,,,

    To co w tym gronie przymusowo robia Polacy z panstwowym system naboru na aplikacje??

    Najpierw praca i placa,a potem praca mgr czy doktorat.Takie zasady rzadza swiatem.

    Odpowiedz
  • LK.(2014-06-02 13:12) Zgłoś naruszenie 00

    A wiadomo czy wołowina jest taka znów zdrowa ? zanieczyszcza przewody
    moczowe, pododuje skłonność do kamieni nerkowych.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama