Jednak- jak komentuje doktor Grzegorz Baczewski z Konfederacji Lewiatan- w miesiącach zimowych bezrobocie zawsze rośnie, z uwagi na to, że kończą się prace sezonowe. Dodaje, że wzrostu bezrobocia w styczniu należało się spodziewać, chociażby z uwagi na dosyć łagodną zimę w grudniu. To pozwoliło na kontynuowanie prac na przykład w budownictwie. W styczniu zima okazała się zdecydowanie bardziej surowa. 

Grzegorz Baczewski zwraca uwagę, że wzrost stopy bezrobocia o 0,6 punktu procentowego był najniższy od 5-ciu lat. Pozwala to mieć nadzieję, że dzięki poprawiającej się sytuacji gospodarczej przyrost stopy bezrobocia w kolejnych miesiącach będzie wolniejszy niż przed rokiem. Niemniej od kwietnia nie należy się spodziewać zmniejszenia skali tego zjawiska.
Pod koniec stycznia w urzędach pracy zarejestrowanych było blisko 2 miliony 260 tysięcy bezrobotnych.