źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tego jeszcze nie było. Na kongresie EL w Tel Awiwie przedstawiciel Polski po raz pierwszy w historii został wybrany do ścisłego grona władz tej prestiżowej organizacji. – To dla nas wszystkich ważna chwila. Europejskie firmy loteryjne doceniły siłę, potencjał i działania Totalizatora Sportowego na rzecz rozwoju rynku gier losowych. Z całą pewnością nasza pozycja na arenie międzynarodowej zdecydowanie wzrosła – komentuje Wojciech Szpil, prezes Totalizatora Sportowego.

EL, która w tym roku świętuje swoje trzydziestolecie, jest ważną i bardzo wpływową organizacją zrzeszającą europejskie firmy loteryjne. Podstawowym zadaniem European Lotteries jest uczestnictwo w debatach na temat tworzenia politycznych, ekonomicznych, społecznych i prawnych ram dla działalności biznesowej swoich członków oraz podejmowanie inicjatyw na rzecz ich wspólnych interesów.

Szczególnie zadowolona z wyboru jest Bernadette Lobjois, sekretarz generalny EL .

– To wielka przyjemność mieć na pokładzie członka pochodzącego z Polski, kraju o znaczącej historii i kulturze, kraju zlokalizowanym w samym centrum Europy, który stanowi część UE, ale ma bliskie stosunki z krajami Europy Wschodniej – powiedziała Bernadette Lobjois.

Według niej Totalizator Sportowy jest bardzo aktywny w stowarzyszeniu.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Jest reprezentowany przez swoich przedstawicieli w prawie wszystkich zdarzeniach, które EL zorganizowała w ciągu ostatnich lat i pomaga w organizacji kolejnej edycji ELU (European Lotteries University) w Krakowie we wrześniu, które jest najważniejszym programem edukacyjnym organizowanym przez EL dla nowicjuszy w branży loterii – mówi.

– Jeszcze zanim udaliśmy się na kongres do Tel Awiwu, mówiłem, że już to, iż przedstawiciel Totalizatora Sportowego, Polak, może kandydować do Komitetu Wykonawczego European Lotteries, jest wielkim wyróżnieniem – relacjonuje Wojciech Szpil. Cieszy się, że będzie miał realny wpływ na prace największej europejskiej organizacji skupiającej wszystkie spółki loteryjne na kontynencie.

– Wiem, że przedstawiciele innych loterii chcą poznać nasze doświadczenia, nasze stanowiska w różnych ważnych dla branży sprawach. Z przyjemnością podzielę się z nimi tą wiedzą. Wybór mojej osoby dowodzi czegoś jeszcze, a mianowicie tego, że w Europie mają o nas zdecydowanie lepsze zdanie niż, niestety, w Polsce – dodał prezes zarządu TS.

EL jest forum do dyskusji i wymiany informacji pomiędzy loteriami członkowskimi, a także wyznacza obszar, na którym wypracowywane są nowe rozwiązania w dziedzinie gier liczbowych i loterii. EL jest także platformą dla wymiany doświadczeń w zakresie realizacji projektów edukacyjnych oraz działań zapewniających maksymalne bezpieczeństwo graczom. Idealną okazję do tego stanowią liczne spotkania, seminaria i warsztaty organizowane przez organizację.

Jednym z nich będzie między innymi spotkanie: „Innovation & Tradition. The Best In-class management training”, które zostanie zorganizowane we wrześniu 2013 roku w Krakowie, w ramach programu European Lotteries University.

Celem projektu jest wymiana doświadczeń między przedstawicielami firm z tego sektora oraz prezentacja dobrych praktyk w zakresie organizacji gier i loterii. Z kolei w grudniu 2013 roku w Warszawie odbędzie się konferencja IRIS (Institute for International and Strategic Relations), dotycząca ochrony uczciwości w sporcie.

Uznanie w międzynarodowym gronie nie jest przypadkowe. 2012 rok okazał się jednym z najlepszych w historii Totalizatora Sportowego. Właściciel marki Lotto zanotował rekordowy zysk sięgający 318 mln zł, a także sprzedaż w wysokości 3,421 mld zł, co oznacza wzrost o 15 proc. w stosunku do wyników z ubiegłego roku. Dynamiczny wzrost sprzedaży notowany jest już drugi rok z rzędu, w 2011 r. zwiększyła się ona o 10 proc. Rezultaty finansowe Totalizatora Sportowego nabierają szczególnego znaczenia, jeśli spojrzymy na nie w kontekście całego europejskiego rynku. Sprzedaż loterii na naszym kontynencie wzrosła w ubiegłym roku zaledwie o 2 proc. (w 2011 roku wzrost wyniósł 11 proc.).

Jak tłumaczą eksperci, na taki wynik branży wpływ miały przede wszystkim sytuacja ekonomiczna i kryzys finansowy, który przyczynił się do załamania na rynkach Europy Południowej. Sprzedaż OPAP w Grecji spadła o 9 proc., a Lotterias y Apuestas del Estado w Hiszpanii zmniejszyła swoje wpływy o 5 proc.

Na większości pozostałych rynków panowała stagnacja, a nawet spadki. Przykładem jest Veikkaus OY w Finlandii, który odnotował spadek sprzedaży o 1 proc. Nie robią wrażenia też wyniki Lottomatica we Włoszech, które wzrosły o 1 proc., czy AB Svenska Spel, które wzrosły o 4 proc.

Do takiego jak w Polsce, dwucyfrowego wzrostu sprzedaży, zbliżył się jedynie angielski Camelot, notując w 2012 roku wzrost na poziomie 9 proc. w stosunku do ubiegłego roku.

– Rekordowe wyniki Totalizatora Sportowego zostały zauważone i docenione w Europie. Dzięki nim wzrasta znaczenie naszej spółki na forum międzynarodowych instytucji działających w branży gier i loterii, a nasze działania często stają się inspiracją dla innych – twierdzi Wojciech Szpil. Dodaje, że poprzez uczestnictwo w licznych spotkaniach branżowych spółka równocześnie wymienia doświadczenia.

– Dzięki temu będziemy mogli w jeszcze lepszy sposób dostosować się do zmian rynkowych i oczekiwań naszych graczy – dodaje Szpil.

Według niego na szczególną uwagę zasługuje potencjał rozwojowy Totalizatora Sportowego. Rekordowe wyniki finansowe osiągane są pomimo stosunkowo niskiego nasycenia rynku punktami sprzedaży. W Polsce na jeden punkt przypada około 3000 mieszkańców, co jest wynikiem ponaddwukrotnie niższym od średniej krajów Unii Europejskiej (jeden punkt na 1365 mieszkańców). W sąsiadujących z Polską Czechach czy na Litwie średnia ta wynosi około 1700 mieszkańców, w porównywalnej pod względem populacji Hiszpanii jeden punkt sprzedaży przypada na około 1000 mieszkańców, a w rekordowych pod względem dostępności loterii Włoszech – 1 punkt na około 400 mieszkańców.

Również w zakresie dostępnych form sprzedaży gier liczbowych i loterii nasz rynek nie wykorzystuje jeszcze wszystkich możliwych narzędzi. Sprzedaż produktów Totalizatora Sportowego, ze względu na brak odpowiednich regulacji prawnych, może się odbywać wyłącznie za pośrednictwem kanałów tradycyjnych. Tymczasem już 28 z europejskich loterii prowadzić może równolegle sprzedaż za pośrednictwem internetu, co znacząco zwiększa możliwości dotarcia do potencjalnych konsumentów. Na najbardziej rozwiniętych w tym zakresie rynkach kanał online zaczyna zdobywać istotny udział w ogólnej sprzedaży produktów (np. w Austrii stanowi 39 proc. ogólnej sprzedaży, na Słowacji 34 proc., w Finlandii 30 proc., a w Wielkiej Brytanii ponad 15 proc.).

Dla Totalizatora Sportowego, podobnie jak dla większości innych spółek z branży, głównym źródłem przychodów są gry liczbowe. Na uwagę zasługuje jednak to, że w Polsce stanowią one aż 90 proc. ogólnych przychodów, podczas gdy średnia europejska wynosi 67 proc. W Polsce taka proporcja wynika z bardzo ścisłych regulacji prawnych, znacząco ograniczających możliwości działania operatora loterii. Na rynku europejskim istotny wpływ na przychody firm z tego sektora mają także loterie niepieniężne (18 proc.) oraz automaty do gry i terminale wideoloterii (8 proc.).

Wynik tej drugiej grupy jest wart zauważenia przede wszystkim ze względu na stosunkowo małą dostępność – wideoloterie oferowane są jedynie przez 15 loterii.

W zakresie gier liczbowych szczególnym sukcesem Totalizatora Sportowego jest rozbudowanie portfolio produktowego, co umożliwiło osiągnięcie znaczącego wzrostu sprzedaży w ostatnich dwóch latach. W ofercie Totalizatora Sportowego ewenementem na skalę europejską jest gra Multi Multi, stwarzająca graczom rozbudowane możliwości wyboru liczb – od jednej do 10, stawki, o jaką będą grać, oraz zawierająca równolegle gwarantowane wygrane i dodatkowy bonus umożliwiający występowanie kumulacji.

Multi Multi odpowiada aż za 22 proc. sprzedaży, co wyróżnia nas na tle innych rynków, gdzie znaczącą przewagę mają typowe produkty Lotto. Perspektywy dalszego rozwoju polskiego rynku można ocenić pozytywnie, analizując również wartość sprzedaży produktów loteryjnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W krajach naszego regionu jest ona znacząco niższa od średniej europejskiej (ok. 100 euro): w Polsce wynosi około 15 euro, w Czechach 12 euro, na Litwie 10 euro, a na Węgrzech 35 euro. Dla porównania w Hiszpanii jest to aż 243 euro, w Finlandii 230 euro, a w Luksemburgu 165 euro. Najlepszym sposobem dla obrazowego porównania tych kwot będzie odniesienie ich do poziomu produktu krajowego brutto, i tak średni PKB per capita Unii Europejskiej jest 2,5-krotnie wyższy niż w Polsce, podczas gdy średnia sprzedaż per capita loterii w krajach UE jest aż siedmiokrotnie wyższa.

Totalizator Sportowy niewątpliwie znajduje się w dogodnej sytuacji rynkowej i ma duży potencjał rozwoju. Gry liczbowe, zwłaszcza te oferujące wysoką główną wygraną, cieszą się stałą, niesłabnącą popularnością, zarówno w Polsce, jak i Europie, a ciągły rozwój nowych technologii dystrybucji i komunikacji – choć niesie za sobą też ryzyko zagrożeń – istotnie powiększa wachlarz możliwości dalszego rozwoju – powiedziała Weronika Achramowicz, radca prawny z kancelarii Baker & McKenzie Krzyżowski i Wspólnicy.

Dodaje, że wzrost w sektorze gier pozytywnie wpływa również na wysokość dopłat na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej i pozostałe fundusze przewidziane ustawą o grach hazardowych. Polskie regulacje nakładają 25-proc. dopłaty do każdego zakładu z gry liczbowej TS.

Cezary Pytlos