– W przypadku ciężkich materiałów budowlanych, których odbiorcami są inwestujący w nowe budynki, ceny spadły do poziomu najniższego od okresu sprzed boomu 2007–2008. To skutek niskiego popytu i wojen cenowych między producentami – wskazuje Mirosław Lubarski z zarządu Grupy PSB, sieci hurtowni i marketów budowlanych.

Dane PSB wskazują, że średnie ceny niektórych ciężkich materiałów w maju tego roku były nawet o ok. 10 proc. niższe niż przed rokiem. Średni spadek dla wszystkich grup produktów wyniósł 3,3 proc. Firma opiera się jednak tylko na cenach, po których sama kupuje materiały. Doniesienia z branży wskazują na jeszcze głębsze spadki. Koelner, producent mocowań, deklaruje, że o ile w tym segmencie ceny w stosunku do 2012 r. spadły o kilka procent, o tyle cięcia na rynku cegieł, włączając rabaty i upusty, wyniosły nawet kilkanaście procent.

– Brakuje inwestycji deweloperskich, infrastrukturalnych i przemysłowych. Sygnały płynące w I kwartale od hurtowników wskazywały na 25-proc. spadek sprzedaży w porównaniu z 2012 r. Efekt jest taki, że wiele firm znika z rynku albo zmienia profil, na przykład na wykonawstwo – wskazuje Radosław Koelner, prezes Koelnera.

Doniesienia z firm, które żyją głównie ze sprzedaży pod remonty, też nie napawają optymizmem. – To może być jeden z najgorszych sezonów od wielu lat. Cała nadzieja w tym, że pogoda dopisze i ludzie zdecydują się na remonty. I tak zakupy pod renowacje zaczęli o miesiąc, dwa później niż zwykle – mówi szef firmy z branży armatury sanitarnej.

Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa

Jeden z producentów płytek ceramicznych ocenia, że sprzedaż w czerwcu była na poziomie zbliżonym do sprzedaży w najsłabszych miesiącach sezonu zimowo-wiosennego.

– Producenci, którzy muszą coś sprzedać, potrafią dać upusty sięgające nawet 10 proc. cennika. I to w sytuacji, kiedy płytki w segmentach wyższych i średnich nigdy jeszcze nie były tak tanie. Ja przynajmniej takich cen nie pamiętam – mówi szef sprzedaży jednego z liczących się producentów.

Nadzieją dla branży mogą być doniesienia od dystrybutorów. PSB deklaruje, że w czerwcu sprzedaż centrali do składów budowlanych oraz marketów PSB Mrówka z grupy była o kilka procent wyższa niż przed rokiem. O mocnym odbiciu w czerwcu mówi też Bricomarché. Trzeba jednak zaznaczyć, że na sprzedaż tych sieci wpływają też nowe sklepy. Na przykład PSB w weekend otworzyło 14. w tym roku PSB Mrówkę.