Spowolnienie gospodarcze spowodowało, że przedsiębiorstwa mniej chętnie zaciągają kredyty. Co więcej, z badań przeprowadzonych przez Konfederację Lewiatan wynika, że aż 90 proc. małych firm nawet przy dobrej koniunkturze opiera swoją działalność tylko na własnych środkach. Jednak duże spółki, chcąc się prężnie rozwijać, częściej sięgają po zewnętrzne finansowanie.

– W tej chwili takie kredyty wykorzystywane są przede wszystkim na zakup nieruchomości lub środków trwałych zarówno nowych, jak i używanych – mówi Mariusz Majewski, dyrektor regionalnego centrum korporacyjnego Getin Noble Banku w Warszawie. Jego zdaniem kredyt inwestycyjny może być dobrą alternatywą dla leasingu maszyn, środków transportu czy komputerów. Bank pożyczy nam także pieniądze na zakup licencji czy oprogramowania.

– Przedsiębiorcy często sięgają także po kredyty, gdy istnieje potrzeba refinansowania części nakładów poniesieonych na ukończoną inwestycję, to znaczy wtedy gdy na przykład firma wydała już pieniądze na budowę jakiegoś obiektu, a teraz potrzebuje środków na bieżącą działalność lub chce zrealizować kolejny projekt. Jednak bank może sfinansować taką inwestycję tylko na podstawie udokumentowanych kosztów – zastrzega Majewski. Dodaje, że firma może także zaciągnąć kredyt na skonsolidowanie zadłużenia, na przykład by poprawić swoją płynność finansową, lub na sfinansowanie transakcji kapitałowych. – Pieniądze można przeznaczyć na finansowanie zakupu części udziałów w innym przedsiębiorstwie, akwizycję konkurencyjnych przedsiębiorstw, jak również na wykup udziałów od współwłaścicieli, np. w celu ich umorzenia – wyjaśnia Majewski.

Remigiusz Stanek, radca prawny prowadzący własną praktykę nakierowaną na obsługę przedsiębiorców, podkreśla, że to zaciągający kredyt inwestycyjny ponosi ryzyko ekonomiczne i prawne. – Oczywiście obowiązek przeprowadzenia analizy kredytowej leży po stronie banku, ale my też musimy pamiętać, że dekoniunktura może nadwyrężyć przepływy finansowe, a wtedy możemy mieć problem ze spłatą kredytu – przestrzega Stanek. Jego zdaniem istotny jest charakter zabezpieczeń, których żąda bank, lub przyjęte w praktyce postanowienia umowne mające na celu zabezpieczenie spłaty kredytu przez kredytobiorcę. Remigiusz Stanek dodaje, że przy podpisywaniu umowy należy również zwrócić uwagę na wszelkie sformułowania, które mają charakter nieostry i mogą mieć znaczenie w przypadku jakiegokolwiek sporu z bankiem.

Na co zwracać uwagę przy wyborze banku, w którym przedsiębiorca będzie się starał o kredyt inwestycyjny? Warto wybrać bank, który na przykład jak Getin Noble Bank, zanim udzieli kredytu, sprawdzi, czy produkt, po który przyszliśmy, rzeczywiście jest najlepszym rozwiązaniem dla naszej firmy. Jeśli nie, to pomoże nam dobrać odpowiednią strukturę finansowania i zaproponuje najbardziej korzystne „szyte na miarę” produkty. Dzięki temu możemy znacznie obniżyć koszty wsparcia finansowego i zwiększyć przewagę konkurencyjną przedsiębiorstwa. Istotne jest także to, czy bank szybko załatwi wszelkie formalności. Tutaj przewagę będą miały na pewno instytucje, które wdrożyły sprawnie funkcjonujący proces kredytowy oraz podejmują decyzję kredytową w Polsce. Wybierzmy także bank, który udzieli nam wsparcia na każdym etapie procesu inwestycyjnego, tak jak ma to miejsce w   przypadku G etin Noble Banku . Na przykład wyznaczy doświadczonego specjalistę, który będzie na bieżąco monitorował potrzeby firmy i   proponował odpowiednie rozwiązania finansowe.

Piotr Boniecki

PARTNER CYKLU