Eksperci banku centralnego spodziewają się, że ceny będą rosły w tempie około półtora procent rocznie. Gorsza wiadomość dotyczy wzrostu gospodarczego, który będzie niższy od tego, jaki Polska mogłaby osiągnąć. Jacek Kotłowski z NBP wyjaśnia, że powodem jest między innymi niepewna sytuacja w strefie euro, wysokie podatki i ograniczenie wydatków publicznych, a także większa skłonność Polaków do oszczędzania. Ekspert podkreśla, że istotna jest sytuacja w zwłaszcza dużych krajach europejskich. 

Narodowy Bank Polski przygotowuje projekcję inflacji i PKB trzy razy w roku. Dokument jest przygotowywany z założeniem niezmienionych stóp procentowych i jest jednym z ważniejszych opracowań, którymi kieruje się Rada Polityki Pieniężnej podejmując decyzje o wysokości stóp.