Ministerstwo Skarbu twierdzi, że swoją część planu dochodów z dywidend w pełni zrealizowało. – Minister gospodarki pobrał w bieżącym roku dywidendę wyłącznie z jednej nadzorowanej spółki, JSW, w kwocie 349,61 mln zł. W związku z tym szacowany poziom wykonania całościowego planu dochodów z tytułu dywidend to ponad 93 proc. – mówi Magdalena Kobos, rzecznik prasowa resortu skarbu.

Resort gospodarki twierdzi, że w ogóle nie planowano poboru dywidendy w 2012 r. od innych spółek niż JSW.

Choć planu nie uda się zrealizować, to i tak dochód, który budżet zyskał dzięki udziałom Skarbu Państwa w spółkach, jest bardzo wysoki. Więcej – 7,9 mld zł – państwowa kasa wyciągnęła z firm tylko w 2009 r.

Apetyt budżetu na dywidendy w przyszłym roku ma być mniejszy. Dochody z tego tytułu zaplanowano na poziomie 5 mld zł. To kwota do osiągnięcia, jeśli wziąć pod uwagę wyniki głównych dywidendowych „płatników”. Najwięksi z nich – PGE i KGHM – mogą w sumie wpłacić nawet 2 mld zł. To szacunki na podstawie osiągniętych już przez obie spółki zysków i prognoz na cały rok.

– Wyniki PGE w tym roku pozwolą na sowitą dywidendę. Może będzie mniejsza niż wypłacana w tym roku, ale ciągle na wysokim poziomie – mówi Sylwia Jaśkiewicz, analityk IDM SA.

PGE po trzech kwartałach ma zysk 3,61 mld zł. To nieco więcej niż rok temu (3,13 mld zł). Gdyby spółka przeznaczyła na dywidendę 40 proc. zysku – zgodnie ze swoją polityką dywidendową – do Skarbu Państwa mógłby trafić niespełna 1 mld zł. To bardzo ostrożne szacunki, bo o poziomie dywidendy zdecydują przedstawiciele resortu skarbu (MSP kontroluje blisko 62 proc. akcji spółki). To ich głosy zdecydowały, że w tym roku na wypłatę dla akcjonariuszy przeznaczono trzy czwarte zysku z 2011 r.

– Sytuacja gospodarcza w przyszłym roku będzie gorsza, budżet może to szczególnie odczuwać, przez co presja na wypłaty dywidend może być nawet większa niż w 2012 r. – mówi Sylwia Jaśkiewicz.

Drugi co do wielkości płatnik dywidend – KGHM Polska Miedź – spodziewa się, że w tym roku osiągnie 4,74 mld zł zysku. Gdyby ustalił wielkość dywidendy zgodnie ze swoimi zasadami, to do akcjonariuszy powinno trafić w przyszłym roku około 2,9 mld zł. Z tego Skarb Państwa dostałby blisko 1 mld zł.

Sporą wpłatę zrobi też pewnie PZU, który ma bardzo dobrą drugą połowę tego roku. Po trzech kwartałach zysk netto całej grupy wyniósł 2,84 mld zł i był o ponad 52 proc. większy niż rok wcześniej. Jeśli na dywidendę trafi trzy czwarte zysku – jak było to w tym roku – to nawet przy założeniu, że spółka w IV kw. nie zarobi już ani złotówki, Skarb Państwa mógłby liczyć na 750 mln zł.