– Rynek nie rośnie – musiał w czwartek kolejny raz przyznać prezes Netii Mirosław Godlewski w odniesieniu do stacjonarnego internetu. Firma straciła w minionym kwartale 15 tys. klientów tej usługi. Odeszło także 36,4 tys. klientów telefonii stacjonarnej. Zdaniem szefa Netii w okresie spowolnienia w gospodarce klienci unikają nowych zobowiązań. – Trudno mówić o nasyceniu rynku internetem, skoro jego penetracja to zaledwie 50 proc. populacji – podkreśla szef Netii. Spółka musiała obniżyć prognozę sprzedaży usług.

Rośnie za to popyt na internet mobilny – co pokazują wyniki T-Mobile. Posiadający 15,6 mln klientów operator pozyskał w minionym kwartale 74 tys. klientów tej usługi. Ma ich teraz 900 tys. By przyciągnąć nowych, w III kw. wydał na modernizację sieci 210 mln zł, czyli 31,3 proc. więcej niż rok wcześniej.

Przychody Netii spadły w stosunku do drugiego kwartału o 3 proc. do 521,1 mln zł. W porównaniu z III kw. 2011 r. są o 32 proc. wyższe, ale to efekt przejęcia Dialogu i Crowleya. Netia poprawia rentowność głównie dzięki cięciom kosztów i blisko 50-proc. marży na klientach biznesowych.

Wpływy Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora T-Mobile, spadły o 1,8 proc.. Za to wynik operacyjny zwiększył się o 11,8 proc. do 662 mln zł.

Netia liczy, że w przyszłości negatywny trend odwróci telewizja. – Chcemy odbierać tą usługą klientów kablówkom – zapowiada Mirosław Godlewski. Na razie sprzedaż idzie wolno. W III kw. firma pozyskała tu 1,6 tys. klientów.