W Europie spotyka się kilka rodzajów struktur właścicielskich stadionów piłkarskich. Zazwyczaj stadiony należą bezpośrednio do poszczególnych klubów piłkarskich lub miast, zdarzają się jednak wyjątki, jak np. równoczesna przynależność do więcej niż jednej drużyny, konsorcjum złożone z miast i drużyn lub organizacje non-profit.
- Według danych uzyskanych w raporcie możliwości osiągania przychodów ze stadionów piłkarskich w Polsce są ze względów ekonomicznych ograniczone w stosunku do innych krajów europejskich – tłumaczy Marek Gąd, analityk inwestycyjny Grupy Trinity S.A. - Dochodowość europejskich stadionów często mierzona jest pod kątem korzyści generowanych dla drużyny, której jest domem.

W Polsce największy udział w przychodach klubów Ekstraklasy w sezonie 2011/12 posiadały wpływy ze sponsoringu i reklamy. Łączne przychody z tego tytułu wyniosły 156 mln PLN, co stanowiło 35% przychodów ogółem. Drugi najwyższy udział posiadały wpływy ze sprzedaży praw do transmisji meczu (101 mln PLN, 23% - średnia oglądalność meczu w telewizji Canal+ wyniosła 100 tys. osób). Wpływy ze sprzedaży biletów stanowiły dopiero czwarte największe źródło, odpowiadając za 15% wszystkich przychodów (67 mln PLN).

Coraz bardziej popularnym zabiegiem marketingowym wykorzystywanym w Europie, który przynosi korzyści obu stronom takiej umowy, jest sprzedaż naming rights, czyli prawa do nazwania własności stadionu.

Oprócz sponsoringu tytularnego zarządcy stadionów często oferują inne kategorie sponsorskie, jak miano wyłącznych dostawców produktów lub usług. Sponsoringiem stadionów zajmują się głownie wielkie firmy o dużych budżetach. Są to branże ubezpieczeniowe, energetyczne, lotnicze czy odzieżowe.

W Polsce rynek związany z zakupem praw do nazw obiektów sportowych znajduje się w początkowej fazie rozwoju. Według danych z czerwca 2012 roku, w Polsce zawarto osiem dużych umów sprzedaży nazw obiektów sportowych.