Tak jest w sytuacji tzw. prognozowania długookresowego, które lubią naukowcy. Myślą sobie często: Co mi szkodzi podywagować co będzie za 50 lat? W ostatnich latach nastąpił ‘wysyp’ prognoz starających się odpowiedzieć ‘jak będzie wyglądał świat w 2050 roku? Wydaje się to bezpieczne, bo jak się pomylę to kto po 40 latach o tym będzie pamiętał? Choć i tutaj należy być ostrożnym, bo są tacy, którzy pamiętają. W 1972 roku opublikowano tzw. pierwszy raport dla Klubu Rzymskiego pt. ’Granice wzrostu’. W raporcie tym przewidywano katastrofalną sytuację społeczeństwa globalnego w XXI wieku. Według autorów tego raportu już w drugiej dekadzie XXI wieku mieliśmy żyć w świecie bez surowców naturalnych, zatłoczonym, zanieczyszczonym, schorowani, w biedzie i ubóstwie.

Do takich kategorii bezpiecznych prognoz należy też prognozowanie traktowane jako zabawa. W poniedziałek 15 października o godz. 13:00 naszego czasu ogłoszony zostanie laureat (lub laureaci) ‘nagrody Nobla z ekonomii’. Popularnie mówimy o Noblu z ekonomii, ale warto zauważyć,że w swoim testamencie Alfred Nobel nie wspominał o nagrodzie z ekonomii. Nagroda ta została ufundowana przez Bank Szwecji z okazji trzechsetlecia powstania tego banku (w istocie pierwszego banku centralnego – wbrew powszechnej niemalże opinii to nie Bank Anglii był pierwszym bankiem centralnym). Nagroda ta ufundowana została w 1968 roku. a jej pierwszymi laureatami w 1969 roku byli Ragnar Frisch and Jan Tinbergen za „za rozwój i zastosowanie modeli dynamicznych do analizy procesów ekonomicznych”. Poprawna nazwa tej nagrody to Nagroda Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie nauk ekonomicznych.

Jak dotychczas jedyną kobietą uhonorowaną tą nagrodą była Elinor Ostrom, która dostała ją w 2009 roku wspólnie z Oliverrem E. Williamsonem za ‘analizę ekonomicznych aspektów zarządzania’. Właśnie przypadek Ostrom jest dobrym by podkreślić jak trudne jest przewidywanie kto będzie noblistą i, że należy to przewidywanie traktować jako pewnego rodzaju zabawę intelektualną. Przed październikiem 2009 roku chyba nikt nie był w stanie przewidzieć,że Ostrom może dostać nagrodę Nobla. Jej prace były praktycznie nieznane.

Podywagujmy zatem o tym kto może w tym roku zdobyć Nobla z ekonomii, mając jednak do tego pewien dystans i czyniąc to trochę ‘z przymrużeniem oka’.
Na początek przychodzą mi na myśl trzy nazwiska: Paul Romer, Robert Barro i ArmenAlchian. Romer i Barro wymieniani są od dawna jako kandydaci na Nobla z ekonomii za ich wkład do teorii rozwoju gospodarczego, zwłaszcza odnośnie roli postępu technologicznego rozwoju gospodarczym. Szanse są ich o tyle duże, że chyba ostaniem noblistą zajmującym się teorią wzrostu gospodarczego był Robert Solow, który dostał Nobla w 1987 roku.

Natomiast jeśli chodzi o Alchiana to powinien on być uhonorowany za jego wkład w teorię praw własności, teorię cen i kosztów transakcyjnych. Jeśli rozważana byłaby kandydatura Alchiana to jednocześnie mógłby być uhonorowany Harold Demsetz, który też wniósł wiele w rozwój teorii własności. Dla mnie wart podkreślenia jest też wkład Alchiana w rozwój ekonomii ewolucyjnej. Tak prawdę powiedziawszy może to być ostatnia szansa uhonorowania Alchiana, bo urodzony w 1914 roku, ma już swoje 98 lat.