statystyki

Woda zdrożeje w 2013 r. nawet o 30 proc. Przez UE i ekologów

autor: Janusz K. Kowalski10.10.2012, 06:51; Aktualizacja: 10.10.2012, 11:37
Jak wynika z danych GUS, w pierwszym półroczu wśród 150 przedsiębiorstw pobierających i uzdatniających wodę oraz dostarczających ją do odbiorców aż 59 miało ujemną rentowność.

Jak wynika z danych GUS, w pierwszym półroczu wśród 150 przedsiębiorstw pobierających i uzdatniających wodę oraz dostarczających ją do odbiorców aż 59 miało ujemną rentowność.źródło: ShutterStock

Przedsiębiorstwa wodociągowe znów odchudzą nasze portfele. Podwyżki będą bardzo zróżnicowane w poszczególnych miejscowościach. Wciąż wiele firm wodnych jest deficytowych. Ktoś za to musi zapłacić.

reklama


reklama


Obecnie metr sześcienny wody i ścieków kosztuje od 5,05 zł w Warce koło Warszawy do 48,48 zł w gminie Białogard koło Kołobrzegu – wynika z danych portalu www.cena-wody.pl. Różnice są gigantyczne, bo prawie dziesięciokrotne. Przy czym we wspomnianym Białogardzie gospodarstwa domowe płacą 16,85 zł za m3, a resztę płaci gmina.

– Tak dużego regionalnego zróżnicowania cen nie ma w przypadku żadnego innego produktu – zauważa dr Tadeusz Rzepecki, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie i dyrektor spółki Tarnowskie Wodociągi. To między innymi efekt wcześniejszych i tegorocznych podwyżek, które w 2012 r. najczęściej wyniosły od 7 do nawet 30 proc. Okazało się jednak, że w wielu przypadkach były one wciąż niewystarczające, ponieważ nadal bardzo dużo średnich i wielkich firm wodociągowych jest deficytowych.

Jak wynika z danych GUS, w pierwszym półroczu wśród 150 przedsiębiorstw pobierających i uzdatniających wodę oraz dostarczających ją do odbiorców aż 59 (39,3 proc.) miało ujemną rentowność. – To efekt m.in. tego, że przedsiębiorstwa czasem nie mogą uzyskać zgody gmin na zgłoszone podwyżki, choć na ogół są one kształtowane na takim poziomie, żeby dzięki nim firmy mogły uzyskać tylko nieco wyższy niż zerowy wynik finansowy – mówi Rzepecki. – Po odrzuceniu taryf mają 90 dni na ich poprawienie. Jeśli w tym czasie następuje na przykład zmniejszenie przychodów i wzrost kosztów, to wtedy pojawiają się straty – dodaje.

Przychody przedsiębiorstw wodociągowych kurczą się w niektórych miejscowościach, ponieważ zmniejsza się zużycie wody związane z wyludnianiem się miast. Zjawisko to jest już widoczne. Z narodowego spisu powszechnego ludności i mieszkań wynika bowiem, że w latach 2003 – 2011 miasta straciły ponad 200 tys. mieszkańców. Kolejny powód: ludzie z przyczyn ekologicznych i ekonomicznych zaczęli oszczędzać wodę.

Koszty rosną też w związku z inwestycjami, które firmy wykonały bądź wykonują, aby dostosować oczyszczalnie ścieków i jakość wody do wymagań Unii (mają na to czas do 2015 r.). Zwiększają się też o co najmniej wskaźnik inflacji koszty przedsiębiorstw, które wykonały już tego rodzaju przedsięwzięcia w związku z m.in. wzrostem podatków od nieruchomości, płac i cen energii.

W przyszłym roku, tak jak i w tym, podwyżki cen wody i ścieków będą bardzo różne w poszczególnych miejscowościach. – W jednych wyniosą tyle, ile inflacja, czyli o ok. 4 proc., a w innych nawet 25 – 30 proc. Ale mogą być i takie miejscowości, gdzie w przyszłym roku ceny nie ulegną zmianie, jeśli firmie uda się w tym roku uzyskać wzrost przychodów – twierdzi Rzepecki.

W miastach zużycie wody już dziś jest na bardzo niskim poziomie i wynosi tylko 35,1 m sześc. na rok, licząc na mieszkańca. To prawie dwukrotnie mniej niż w 1990 r.

35,1 m3 - tyle w ubiegłym roku wyniosło średnie zużycie wody liczone na mieszkańca miasta

39 proc. wśród średnich i dużych firm wodociągowych jest deficytowych

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Tagi:biznes, ceny

Polecane

  • laluś(2012-10-10 13:52) Odpowiedz 00

    kto to jest moher? ,czy nie przpatkiem twoja matka ojciec a może babcia ,dziadek-którzy byś mogł dzis leczyć swoją tzw,madrą" osobowośc" w okresie komuny zaciskali pasa.często zesłańcy czy cichociemni,lub wykluczeni wstyd =nie musisz pisać nie moher bo to się czuje gdy się czyta elita tuskowa zawsze drwi lekceważy zapominając iż ludzie prawdziwie mądrzy to skromni bezkompleksowi znający swoją wartość .

  • kaja(2012-10-10 10:57) Odpowiedz 00

    Niecałe trzy metry na mieszkańca miesięcznie, toć w tym nawet sie umyć porządnie nie można, a gdzie gotowanie, kibel, sprzątanie. Przez nasz "kochany rząd" Polacy brudasami są i basta. Już mamy tak wysokie opłaty jak nigdzie na świecie. Oczywiście w porównaniu do pensji. Bo krew czlowieka zalewa jak słyszy od mądrych nam panujących, że w Polsce to i tak tanio bo w UE... itd. Tylko niech idiota jeden z drugim przeliczy to na pensje Polaków. Przecież żyć się w takim kraju nie da. Starzy muszą, młodzi wyjadą. Zostaną sami sędziowie, politycy, etc, tylko kto na nich bedzie pracował? Nie moze tak być aby sedzia zarabiał okolo 10 tysięcy a np. psycholog z II stopniem specjalizacji około 2 tysiące toż to kpina z Polskiego społeczeństwa.

  • Obywatel RP(2012-10-12 16:45) Odpowiedz 00

    Pewnie nie długo każdy kto ma dom to wykopie sobie studnie i będzie miał wode za darmo w cenie energii elektrycznej jaka zużyje pompa wodna.Toż to chore.To po to budowano wodociągi kanalizacje?Żeby teraz ludzi nie było na nią stać???Przecież w Polsce wody jest duzó nie jak w Afryce to i powinna byc tania.Dzieĸujemy panie TUSK i PO za to że nie dłygo nie będzie nas stać nawet na wodę...Nalepiej juz dziś przestanmy korzystać z mediów jak woda, gaz ,światło,smieci.Jak wodociągi mają straty to niech wymyśla sposób zyby były dochodowe ale nie kosztem podnoszenia cen wody!!!Czemu nie zwolnia częsci pracowników badż nie inwestuja pieniędzy na giełdzie.Woda jest dobrem wszystkich Polaków i powinna być tania!!!

  • apostata(2012-10-11 10:38) Odpowiedz 00

    O co chodzi z tymi ekologami, którzy niecnie ceny wody podnoszą? Trzeba znaleźć winnego?
    Wodociągi są zależne od gmin, na ich czele siedzą ludzie, mający większe wpływy niż prezydenci miast np. prezes w W-wie p. Hanna Krajewska podła, że za 2011 wyciągnęła około 285 tys. zł, a jej zastępca 266 tys zł. Tak jest wszędzie, dlatego woda drożeje bo trzeba po pierwsze na wypłaty.

  • siuks(2012-12-16 20:27) Odpowiedz 00

    PO= POdwyżka cen

  • Jak to?(2012-10-10 19:04) Odpowiedz 00

    To "Stonka ziemiaczana " winna, a nie pedały od zileonych.

  • Skacowany...(2012-10-10 12:37) Odpowiedz 00

    nie wspomne że po imprezie pic się chce niemożebnie...

  • Obywatel(2012-10-10 12:35) Odpowiedz 00

    Woda jest coraz droższa, bo zużywamy jej coraz mniej! Świetne...

  • EWA(2012-10-10 12:23) Odpowiedz 00

    WSZYSTKO W GÓRĘ WODA, PRĄD, GAZ, ŻYWNOŚĆ, A PENSJE??? BO Z CZEGOŚ TRZEBA TO OPŁACIĆ. O TYM CISZA. TUSK I INNI Z RZĄDU POCHOWALI GŁOWY W PIASEK. TERAZ NIE UMIEJĄ ZAJĄĆ STANOWISKA, BO WAŻNE, ŻE SAMI MAJĄ . MOŻE TRZEBA IM ZABRAĆ A POKRYĆ TO CO BRAKUJE ???

  • sn(2012-10-10 12:22) Odpowiedz 00

    Na takie duże ceny składa się niegospodarność tych firm , przed zgodą UG na podwyżki powinna być kontrola zasadności , analiza i ocena racjonalnego zarządzania ich itp. nie upychania tam (do spółek UG) kosztem mieszkańców wszystkiego pokroju partyjniaków , pociotków ich ,nieudacznych pracowników, którzy tylko przynoszą straty.Bo jak można zauważyć woda w wielu dużych miastach jest tańsza niż w tych małych, a wszelkie usługi firm remontowo-budowlanych instalacyjnych w dużych miastach są wiele droższe (płace wyższe ,itp).

  • nie moher(2012-10-10 11:57) Odpowiedz 00

    super,tak trzymac
    podnosic az NAROD ZMADRZEJE-HEHE
    SMIECI TEZ PODNIESC,OPAŁ,prad,benzin,lekarstwa,
    reszta sama skoczy do gory
    z pustego to nawet donek nie naleje-hehe

  • sylwester piekarski(2012-10-10 11:23) Odpowiedz 00

    CZESTE MYCIE SKRACA ZYCIE. TO JEST PRAWDA.

  • obserwator(2012-10-10 11:04) Odpowiedz 00

    Czas zacząć ocenę osobową zarządów przedsiębiorstw w przypadku podwyższania przez nie ceny wody.
    Karygodne jest to by mieszkańcy ponosili winę ich braku kompetencji i nieudolności.

  • ohlapany(2012-10-10 10:54) Odpowiedz 00

    Przecież od dawna wiadomo, że częste mycie skraca życie... I trzeba jeszcze bardziej takie szkodliwe mycie ograniczać. Nóg nigdy nie powinno się myć...

  • hydra(2012-10-10 14:20) Odpowiedz 00

    niech donek i inni mu podobni przestaną podlewać ogródki !!!

  • g(2012-10-10 10:38) Odpowiedz 00

    trzeba uciekać z miast!!! i samemu budować studnię niewielki koszt jednorazowy a bulić gigantycznych kwot nie musisz. Chciwość Polaka ciągnie go na dno, jak zwykle.

  • g(2012-10-10 10:36) Odpowiedz 00

    to jakiś cud warszawskie wodociągi wybudowane zostały po 1900roku.
    Dotąd świetnie działają + mamy równoległą nową linię wodociągową. Zużycie wody od 1920 spadło bodajże 50%, tak ludzie oszczędzają, a woda ciągle w górę? Przecież filtry to zautomatyzowana fabryka, tam nie pracuje 500tyś osób.

  • viki(2012-10-10 10:14) Odpowiedz 00

    Mnie również bardzo się podoba uzasadnienie podwyżek cen. Mam dokładnie takie samo zdanie co przedmówca 007 ale oprócz tego najzabawniejsze jest to, że jednym z powodów podwyżki jest to , że ludzie oszczędzają wodę... Biedny opuszczony polski naród... oszczędzają coraz bardziej, zaciskają pasa coraz mocniej, bo dochody ich są marne w porównaniu z wydatkami. a tu proszę, mało wydajecie za rachunki, mało zużywacie wody, energii itp. to i tak będziecie płacić więcej, bo dla "nas" jest mało, wciąż mało...Tak samo jest z pracą.. pracujcie więcej za mniej. Bo po co inaczej, po co wam czas wolny przecież i tak was nie stać na spędzenie czasu wolnego gdziekolwiek... Czy taka perspektywa nas czeka? Bo wszystko na to wskazuje.. już tak jest a co dalej? Czy jest nadzieja, że Rząd zrobi coś w końcu dla społeczeństwa? Czy już zawsze będą myśleć o sobie... ale jak długo tak można..

  • heca(2012-10-10 09:41) Odpowiedz 00

    była już PORADA--n/t oszczędności energii elektrycznej---teraz niech kolejny " doświadczony ekspert" zapełni szpaltę --swoimi "złotymi podpowiedziami na temat ograniczenia zużycia...wody..oraz gazu...!!!

  • 007KAL(2012-10-10 08:49) Odpowiedz 00

    "Bardzo mi się podoba" uzasadnienie podwyżki ceny wody tym, że firmy ją oferujące przynoszą straty. Mówiąc brutalnie, strata może wynikać rownież z tego, że te firmy mało wydajnie pracują, bo są źle zarządzane, bo są niedoinwestowane, bo na etatach zatrudnia się znajomych, bo JST (Samorządy) trwonią środki finasowe, które mają ma "kwiatki", "multimedialne fontanny", "światełka nie tylko świąteczne", a na rozbudowę infrastruktury biorą kredyty... Więc może warto - po prostu - napisać jaki jest koszt wody w wodzie, a oraz ile kosztuje (np.) utrzymanie "związków zawodowych wodziarzy"..

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama