Akcje wspięły się do kwoty 701,79 dolarów. W tym roku walory potentata z Doliny Krzemowej zyskały 73 proc. Zwyżki odzwierciedlają optymizm, że firma dalej utrzyma dotychczasowe tempo wzrostu obrotów, które przekształciło niszowego w przeszłości producenta komputerów w najdroższą dzisiaj spółkę na świecie.

Podczas pierwszego dnia zbierania zamówień na iPhone 5, który posiada większy ekran, szybsze chipy I mniejszą wagę, sprzedano 2 miliony egzemplarzy, czyli dwukrotnie więcej niż w przypadku poprzednich modeli. Od debiutu iPhone’a w 2007 roku, telefon ten stał się najlepiej sprzedającym sie produktem Apple, generując prawie dwie trzecie zysków firmy.

“Jestem zachwycony” – mówi Rex Ishibashi, dyrektor wykonawczy Callaway Digital Arts, firmy, która opracowuje gry dla iPhone’ów – “To jedynie dowodzi, jak ważne w naszym życiu stały się te urządzenia i cała technologia cyfrowa”. 

Zwyżki Apple na giełdzie przybrały na sile od zeszłego piątku, kiedy koncern zaczął przyjmować zamówienia na iPhone 5. Według informacji zamieszczonych na stronie internetowej Apple’a nowe zamówienia nie będą wysyłane do 28 września, czyli tydzień po tym, kiedy smarftony powinny pojawić się w sklepach. A to oznacza, że dostawy będą skromne.

Shaw Wu, analityk Sterne Agee &Lech podniósł prognozy sprzedaży telefonów w trzecim kwartale z 23 do 26 mln egzemplarzy. I twierdzi, że te szacunki mogą się okazać bardzo wstrzemięźliwe.

Według analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg notowania Apple w ciągu dwunastu miesięcy osiągną poziom 773 dolarów za akcję.