Chiny prześcignęły USA już trzy lata temu stając się największym rynkiem motoryzacyjnym na świecie. Mimo wyhamowania wzrostu sprzedaży w ostatnich dwóch latach, wysoka stopa oszczędności i rosnący popyt sprawiają, że chińscy konsumenci w ciągu trzech lat kupią 25,5 mln samochodów – wynika z prognoz przygotowanych przez IHS Automotive, Macqurie Equities Research i Economist Intelligence Unit.

Największy wzrost dokona się w mniej rozwiniętych regionach centralnych i zachodnich Państwa Środka, takich jak miasto Chengdu, gdzie szefowie największych firm motoryzacyjnych zbierają się w czwartek na forum poświęcone perspektywom tej branży. 

Dziesięciu wiodących producentów samochodów na świecie tylko w okresie minionych dwóch lat zapowiedziało inwestycje w Chinach rzędu 38,4 mld dolarów. Liczą oni na to, że największa na świecie rzesza potencjalnych nabywców pierwszego samochodu pomoże zdyskontować spadający popyt w Europie i Japonii. General Motors, Ford i Volkswagen zwiększają tam swoje możliwości produkcyjne i wprowadzają szeroką gamę modeli dostosowanych do potrzeb chińskiego rynku.

Alan Mulally, szef Forda zapowiedział w zeszłym tygodniu w Pekinie, że jego luksusowe samochody marki Lincoln do końca 2014 roku pojawią się także w Chinach. „Ludzie zaczęli tu doceniać mobilność”, którą zapewnia samochod.

Według chińskiego stowarzyszenia producentów samochodów, CAAM, rynek aut pasażerskich, do którego zalicza się SUV-y i lekkie półciężarówki, wzrośnie w tym roku o 11 proc. do 16,09 mln pojazdów. Tymczasem w USA, światowym liderem do 2009 roku, sprzedaż aut przekroczy 14 mln egzemplarzy, a w Europie najpewniej spadnie o 7 proc.

Na 1000 mieszkańców w Chinach w zeszłym roku przypadały 44 samochody, podczas gdy średnia światowa wynosi już 135 aut – wynika z danych EIU. W USA samochody posiada sześciu na 10. mieszkańców kraju. Potencjał rozwoju chińskiego rynku wydaje się wręcz niepohamowany.