Znajdzie się na niej brytyjski gigant ubezpieczeniowy Bupa, który od dawna interesował się Lux Medem, a także polska grupa ubezpieczeniowa PZU, Generali i Vienna Insurance Group, właściciel Compensy. W kolejce ustawią się też fundusze private equity. – Lada dzień zaproszenia trafią do kilkunastu podmiotów – mówi nam osoba znająca kulisy transakcji.

Działający pod kilkoma markami (m.in. Promedis, CM LIM czy Medycyna Rodzinna) Lux Med zakończył ubiegły rok z 652 mln zł przychodów, ale bardziej szczegółowych wyników nie ujawnił. Nie wiadomo, jak bardzo zadłużona jest grupa – z ostatniego złożonego sprawozdania w Monitorze Polskim B wynika, że zobowiązania długoterminowe wynosiły na koniec 2010 r. 688,9 mln zł. Obecny właściciel liczy, że wycena spółki sięgnie nawet 900 mln – 1 mld zł.

– To bardzo drogo. Patrząc z perspektywy PZU czy innych ubezpieczycieli, segment ubezpieczeń zdrowotnych wydaje się dobrym kierunkiem. By na nim zaistnieć, nie trzeba jednak od razu kupować sieci klinik, można być tylko pośrednikiem – komentuje Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities.

Właściciele liczą jednak, że inwestorów do zakupu Lux Medu przyciągną dobre perspektywy stojące przed polskim rynkiem usług medycznych. Firma badawcza PMR szacuje, że w 2011 r. wartość rynku prywatnej opieki zdrowotnej wyniosła 30,8 mld zł i najbliższe pięć lat będzie rosła w tempie 5 proc. rocznie. Ale biznes będzie wymagać ogromnych nakładów. Radosław Moks, wiceprezes spółki MedFinance należącej do Grupy Magellan, ocenia, że w ciągu 6 lat szpitale będą musiały wydać co najmniej 20 mld zł na infrastrukturę i sprzęt medyczny.