"Wczorajszą sesję możemy zaliczyć do udanych. Z jednej strony prestiżowy indeks zakończył notowania blisko głównego oporu (+1,17%, 2096.35 pkt.), a z drugiej należy zwrócić uwagę na fakt, iż zwyżce towarzyszyły przyzwoite obroty (908 mln PLN)"- ocenił abalityk BDM Krzysztof Zarychta. Słabiej poradziły sobie indeksy zza Oceanem. Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,21%, Nasdaq Composite zniżkował o 0,35%, a S&P 500 o 0,23%.

"Przed sesją poznaliśmy indeks PMI dla przemysłu w Chinach, który okazał się słabszy od prognoz (48,4 pkt. vs. 48,7 pkt.). Na cały dzień handlu wpłyną dane makro z Europy oraz z Ameryki"- uważa Zarychta. O 9.55 zostaną podane odczyty indeksów PMI dla przemysłu w Niemczech (45pkt.), Wielkiej Brytanii (49,8 pkt.) oraz w strefie euro. Później, o 11.00 na rynek napłynie odczyt stopy bezrobocia w strefie euro (11%). Po południu zostaną opublikowane informacje ze Stanów Zjednoczonych: sytuacja na rynku pracy (14.30, stopa bezrobocia 8,1% oraz zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym 150 tys.), dochody i wydatki Amerykanów (0,3% m/m), indeks PMI dla przemysłu (16.00, 53,9 pkt.) oraz wydatki na inwestycje budowlane (16.00, 0,4% m/m).

"Biorąc pod uwagę poranne oscylujące wokół zera wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie i amerykańskie indeksy należy spodziewać się dziś neutralnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie"- uważa analityk. W jego ocenie, wciąż kluczowe dla kontynuacji odbicia na GPW jest przekroczenie przez blue chipy linii 2100 pkt. Główne wsparcie dla mocniejszych spadków to pułap 2000 pkt., a wcześniej lokalne dołki można wyróżnić na liniach 2063 pkt. i 2035 pkt.