Rating szwedzkich kredytodawców Nordea Bank i Svenska Handelsbanken został obniżony o jeden szczebel do Aa3, a norweskiego DNB Bank do poziomu A1. Kredytowe ratingi SEB i Swedbanku zostały potwierdzone, natomiast dla banku Landshypotek ścięty o dwie kategorie do Baa2. Wszystkim ratingom przypisano prognozę stabilną.

Akcja została podjęta w reakcji na “stosunkowo wysokie uzależnienie finansowania od rynku hurtowego, co Moody’s uznaje za mniej wiarygodne w przypadku zastosowania scenariuszy silnego stresu” – czytamy w oświadczeniu agencji. Moody’s równocześnie przyznaje, że większość szwedzkich banków ma stosunkowo dobry dostęp do rynków kapitałowych pomimo trudnych w ostatnich latach warunków rynkowych.

Moody’s, który w lutym zapowiedział, że dokonuje przeglądu sytuacji 114 europejskich banków, a w zeszłym tygodniu obniżył ratingi dla 16 banków hiszpańskich, podkreślił, że o obecnych degradacjach zdecydowały także „umiarkowana rentowność” i ryzyka wynikające z jakości aktywów. 

Agencja zarazem przyznaje, że szwedzka gospodarka jak dotychczas radzi sobie dobrze w porównaniu z innymi gospodarkami Unii Europejskiej, a szwedzkie banki są w stanie pozyskiwać fundusze od zagranicznych inwestorów. I dodała: od 2008 roku szwedzkie banki wzmocniły swoją kapitalizację.

Goran Bronner, szef finansów Swedbanku oświadczył w tym tygodniu, że Moody’s „żyje przeszłością” a banki największej gospodarki w Skandynawii nie powinny przywiązywać zbyt wiele uwagi do tych ocen. W Danii banki zaczęły rezygnować z usług Moody’s po uzyskaniu zapewnień ze strony kilku największych inwestorów, że opinie agencji ratingowej mają ograniczoną wartość. 

Notowania skandynawskich banków, w tym Nordea, Handelsbanken, SEB i Swedbanku wzrosły od 0,8proc. do 1,1 proc., podczas gdy indeks europejskich banków Bloomberga zwyżkował o 0,6 proc.