Według niej trudno dziś znaleźć w kraju ekspertów, którzy spełnialiby oczekiwania. – Brakuje fachowców, którzy specjalizowaliby się w tzw. upstreamie, czyli poszukiwaniach i wydobyciu, niewykluczone więc, że do zarządów dołączą obcokrajowcy, którzy doświadczenie zdobywali za granicą – wyjaśnia.

Peter Csaszar, analityk KBC Securities, uważa, że poszukiwania specjalistów za granicą zapewnią napływ know-how do polskich spółek. – Taki krok zapewne spotka się z dobrym odbiorem ze strony międzynarodowych inwestorów– tłumaczy i dodaje, że sztandarowym przykładem jest austriacki OMV, który w ubiegłym roku zatrudnił specjalistę z Shella jako szefa segmentu wydobycia.

Na razie tylko Lotos potwierdza, że chce rozszerzyć skład zarządu o wiceprezesa ds. upstreamu. Od kilku lat za segment ten odpowiada prezes Paweł Olechnowicz. Szef gdańskiej spółki kandyduje na kolejną kadencję, ale prawdopodobnie nie będzie już dzierżył dodatkowych kompetencji.

Nieoficjalnie mówi się, że skład zarządu o wiceprezesa ds. upstreamu powiększyć chce też Orlen. Teraz za projekty poszukiwawczo-wydobywcze w grupie odpowiada spółka córka – Orlen Upstream.

Roszady kadrowe przesądzone są też w kierownictwie PGNiG. Do końca kwietnia za ten segment odpowiadał Marek Karabuła. Kilka tygodni temu zrezygnował jednak ze stanowiska. Wkrótce rozpisany będzie konkurs na tę funkcję.