Redukcje mają objąć 10-15 tys. osób z działu usługowego grupy, oferującego szereg usług informatyczno-technologicznych, których rentowność spada – twierdzą informatorzy agencji Bloomberg, którzy uchylili się od ujawnienia tożsamości, gdyż plan firmy nie jest jeszcze ukończony i może ulec zmianie.

Meg Whitman, która od września stoi na czele koncernu, stara się wypracować strategię gwarantującą odwrócenie tendencji spadkowych, co doprowadziło do dymisji jej poprzednika, Leo Apothekera. Sprzedaż komputerów osobistych spada, gdyż konsumenci faworyzują tablety – takie jak iPad koncernu Apple. Hewlett-Packard zbyt wolno także przystosowuje się zmian w sferze usług IT na rzecz tzw. chmury komputerowej. 

Trudna decyzja w sprawie redukcji zatrudnienia umożliwi Hewlett-Packard inwestowanie w strategiczne i bardziej rozwojowe dziedziny – mówi Brian Marshall, analityk ISI Group. Szacuje, że eliminacja 18 tys. stanowisk pracy może przynieść oszczędności rzędu 1,2 mld dolarów oraz o 50 centów zwiększy roczny zysk na akcję.
Osoby zapoznane ze sprawami koncernu twierdzą, ze część redukcji HP może zrealizować oferując pracownikom wcześniejsze przejście na emeryturę. Zdaniem ekspertów może to dotyczyć co najmniej kilku tysięcy osób.

Whitman, była szefowa firmy EBay, potentata z branży aukcji internetowych, oświadczyła w marcu, że połączy dział pecetów z działem drukarek, zamykając raz na zawsze rozważania w sprawie wydzielenia segmentu PC. Zapowiedziała tez zwiększenie inwestycji na badania i rozwój oraz uporządkowanie bilansu firmy.
Poza zmaganiami z Apple, Hewlett-Packard rywalizuje także z takimi firmami, jak IBM, Oracle i Cisco Systems w dziedzinie produkcji sprzętu, oprogramowania i świadczenia usług dla wielkich korporacji. 

W lutym Hewlett-Packard prognozował, że sprzedaż w kwartale rozliczeniowym firmy, zamykanym pod koniec kwietnia, będzie gorsza od szacunków analityków Ostatecznie ma ona się zmniejszyć w całym roku o 4 proc. do 122,4 mld dolarów.

Portal Business Insider uważa, że Hewlett-Packard planuje “znaczne” zwolnienia, które będą sięgać od 10 proc. do 15-proc. całej siły roboczej koncernu.