Oznaczać to będzie nie tylko rozliczanie inwestycji, domykanie formalności i wypłaty premii, ale także również sprawy sądowe. Całkowitej oceny przygotowań dokona NIK w styczniu 2013 r. Teoretycznie ostateczne rozliczenie turnieju powinno nastąpić do końca roku. Tyle jeszcze będzie bowiem funkcjonować spółka celowa Ministerstwa Sportu PL.2012.

W październiku powstanie raport spółki, który podsumuje przygotowania i przebieg imprezy. Organizatorzy liczą, że Polska zarobi na Euro 2012 ok. 700 mln zł. Z kolei Instytut Globalizacji szacuje te wpływy na 200 mln w najgorszym wypadku, zaś w najlepszym razie – 1 mld zł.

Jeśli będzie dobrze, to mogą posypać się premie dla członków zarządu spółki PL.2012. Wypłata wynagrodzenia ekstra może nastąpić do końca lutego 2013 r. Zdecydują o niej m.in. efekty oceny NIK. – Kontrola zacznie się we wrześniu i zakończy w grudniu. W styczniu będą jej wyniki – mówi rzecznik prasowy NIK Paweł Biedziak. NIK sprawdzi też, jak ze swoich obowiązków wywiązały się miasta i inne podmioty publiczne, np. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Sporo pracy po turnieju czekać będzie też na stadionach.

Teoretycznie już następnego dnia po zakończeniu Euro 2012 – 2 lipca – UEFA zwróci miastom stadiony, które przejęła w ubiegły piątek na potrzeby mistrzostw. Nieoficjalnie wiadomo, że każde z miast dostało za wynajem swoich aren po 250 tys. euro. Federacja piłkarska dostosowuje areny i ich sąsiedztwo do potrzeb Euro. – Należało zdemontować wygrodzenia dla kibiców przyjezdnych, przygotować trybunę dla mediów – tłumaczy Ryszard Żukowski, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji, do którego należy Stadion Miejski. Potem wszystko trzeba będzie przywrócić do stanu pierwotnego, co może potrwać do połowy sierpnia.

Operatorzy stadionów liczą, że jeszcze w tym roku uda im się domknąć formalności, np. związane z rozliczeniami za budowę obiektów. – W tej chwili jest kończona iluminacja stadionu i jej rozliczenie nastąpi dopiero po Euro – mówi rzecznik spółki Wrocław 2012.

Zamknięcie formalności na stadionach mogą wydłużyć procesy z podwykonawcami. – Wystarczy, że jakieś instalacje źle działają, a ktoś nie będzie chciał ich usunąć w ramach gwarancji – mówi Żukowski.

Najdłużej będą się ciągnąć rozliczenia inwestycji drogowych, na które wydaliśmy prawie 65 mld zł. Podwykonawcy m.in. budowanej autostrady A2 zapowiadają skierowanie sprawy do sądu w sprawie nieuregulowanych płatności. Na razie jednak trwa nerwowe oczekiwanie na rozpoczęcie mistrzostw.

 Euro 2012 Jeszcze 21 dni

96 mld zł są warte 83 kluczowe projekty inwestycyjne związane z Euro 2012

900 tys. zł netto wynosi miesięczny budżet spółki PL.2012 w tym roku

700 tys. zagranicznych kibiców odwiedzi Polskę w czasie mistrzostw