Wspólna mądra europejska strategia UE może stać się fundamentem utrzymania wzrostu gospodarczego w krajach, które go notują i środkiem do uzyskania wzrostu w krajach pogrążonych w recesji czy stagnacji - mówił Oettinger na konferencji "Polityka energetyczna i nowy budżet UE", zorganizowanej przez eurodeputowaną Lenę Kolarską-Bobińską.

Oettinger zauważył, że infrastruktura energetyczna UE jest znacznie gorzej zintegrowana niż inne europejskie sieci - drogowa, kolejowa, lotnicza czy telefonii komórkowej. "Zadaniem naszej generacji jest to, by UE była tu bez granic, podobnie jak w innych strukturach" - powiedział komisarz. Podkreślił jednak, że infrastruktura wymaga wieloletniej pewności inwestowania, którą koniecznie trzeba zapewnić, aby takie projekty przyciągały inwestorów.

Pierwszym celem strategii w budżecie 2014-2020 - jak mówił Oettinger - jest to, że energetyka nie może stanowić zagrożenia dla obywateli. Stąd dodatkowe testy bezpieczeństwa w elektrowniach jądrowych i zainteresowanie KE planowaniem, budową i eksploatacją tych siłowni - tłumaczył. Podkreślił, że poszczególne kraje podejmują suwerenne decyzje, co do rozwijania lub nie tego źródła energii.

Drugim - według komisarza - celem europejskiej strategii jest ochrona klimatu. "Ciągle uważamy, że istnieje związek między emisją gazów cieplarnianych, a niekorzystnymi zmianami klimatycznymi" - oświadczył Oettinger. Zaznaczył, że Europa odpowiada tylko za 16 proc. światowej emisji i dlatego sens mają wiążące porozumienia z największymi emitentami w skali globalnej.

Trzecim celem w strategii ma być zabezpieczenie zaopatrzenia w surowce

Komisarz stwierdził, że biorąc pod uwagę cel ograniczenia do 2050 r. emisji o 80 proc., potrzebna jest jasna i długofalowa strategia. Jego zdaniem, energetyka oparta na węglu kamiennym i brunatnym może spełniać warunki niskoemisyjności, jeśli będzie połączona na wielką skalę z technologią CCS (Carbon Capture&Storage - wychwyt i składowanie CO2). Oettinger przyznał, że technologia ta obecnie jest bardzo droga i niedopracowana, ale przypomniał, że kiedyś udało się radykalnie obniżyć emisje tlenków siarki i azotu, więc może się to też udać w przypadku dwutlenku węgla. Chodzi o to, żeby przez następne 10 lat na podstawie projektów demonstracyjnych wykazać, że da się w ten sposób ograniczyć emisję - tłumaczył.

Zdaniem Oettingera, energetyka jądrowa - jeśli jest bezpieczna - mieści się w definicji niskoemisyjności. Zauważył też, że w długim okresie CCS potrzebuje też energetyka gazowa, bo spalanie tego paliwa również prowadzi do emisji CO2, choć mniejszej niż w przypadku węgla.

Trzecim celem w strategii ma być zabezpieczenie zaopatrzenia w surowce. Europa jest kontynentem o największym zapotrzebowaniu na energię, ale musi importować 50 proc. surowców energetycznych i popyt na nie rośnie mimo rozbudowy źródeł odnawialnych i poprawy efektywności energetycznej. Zdaniem komisarza, w ramach zaopatrywania się w surowce na zewnątrz wskazana jest jedność Unii, zwłaszcza wobec krajów, od których jest ona uzależniona.

"Jeżeli do drzwi Gazpromu puka 27 szefów rządów i 60 spółek gazowych, to w tym momencie Władimir Putin wygrywa na zasadzie +dziel i rządź+. Jeżeli wystąpimy wspólnie i nie pozwolimy się podzielić, będziemy mieli przewagę" - mówił.

Guenter Oettinger odnosząc się do polskiego weta wobec celów redukcji emisji po 2020 r. Oettinger stwierdził, że nie doradzałby tu trwać przy tym wecie, ale raczej poszukiwanie przez całą UE rozwiązania w postaci np. programów dostosowawczych dla członków z gospodarką opartą na węglu. Wyraził jednocześnie nadzieję, że uda się znaleźć takie wyjście, które po 2020 r. pozwoli realizować politykę ambitną.