W minionym kwartale 17. krajów strefy euro utkwiło w stagnacji w porównaniu z poprzednim okresem trzech miesięcy – podał dzisiaj Eurostat, statystyczny serwis Unii Europejskiej. Według prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg spadek regionu miał osiągnąć 0,2 proc. Ale niemiecka gospodarka niespodziewanie przyspieszyła do 0,5 proc. 

Ekspansja Niemiec uchroniła zatem Euroland przed recesją. „Niemcy podtrzymują resztę strefy euro” – mówi Nick Kounis, szef badań makroekonomicznych ABN Amro w Amsterdamie i dodaje, że sztuka ta może się nie powieść w drugim kwartale, „który najpewniej będzie negatywny”. 

Kryzys zadłużeniowy już zepchnął osiem krajów regionu w recesję. Francja, druga gospodarka Eurolandu, uniknęła spadku notując zerowy przyrost w pierwszym kwartale. Włochy skurczyły się natomiast o 0,8 proc., Holandia o 0,2 proc., a Portugalia o 0,1 proc.

Z raportu Eurostatu wynika, że w naszym regionie Węgry najwyraźniej dołączą do Czech i Rumunii, które już popadły w recesję. Węgierskie PKB spadło 1,3 proc. po stagnacji w czwartym kwartale. W Czechach gospodarka cofnęła się o 1 proc., a w Rumunii o 0,1 proc.